U nas karnienie o 2.30 i teraz. Dla mnie to i tak duzo, a snu mało.
Po karmieniu o 2.30, jedna odleciała błyskawicznie, a druga oczy otwarte i chrumka, dopiero ekstra 60ml ja zmorzylo, w sumie 150ml! Chyba po piętach to upycha.
MAGDA - no wiesz, jesień idzie, na wschodzie wojna, rząd zdymisjonowany, moze poprostu małemu nie jest do śmiechu

A poważnie, przyjdzie jego czas to sie bedzie uśmiechał i uśmiechał. Przecież wiesz, ze dzieci wszystko w swoim czasie, książek nie czytają to nie wiedza czego i kiedy od nich wymagają.
No, zjadly i cisza, jak tak dobrze idzie to sie człowiek podejrzany robi.
Wyslalam bez litości M na g. 7.00 do naszej pediatry od synka w sprawie tych szczepionek. Wolałabym sama pogadać, ale ciężej to ogarnąć logistycznie. Ufam jej, bo szczerze gada. Zobaczymy co powie.
Korzystając z ciszy, śladem moich córek odpadam
