reklama

Sierpniówki 2016

reklama
1468244477-1d1mld.jpeg


[emoji173]
 
U mnie też upał, przed chwilą burza była, ale nadal gorąco. Jestem ostatnio taka zmęczona, że ciągle bym spała, potrafię na siedząco zasnąć.

Papercut
nie polecałabym ci brać laktatora do szpitala. Twoja córcia będzie najlepszym laktatorem i rozkręci ci laktację. Czy to cc czy sn tak naprawdę ma małe znaczenie, bo mleko w piersiach zaczyna produkować się już mniej więcej w połowie ciąży, a laktację pobudza aktywne ssanie. Mówię oczywiście o zdrowych, donoszonych dzieciach. Jeśli córa nie będzie chciała ssać (mój syn nie chciał) to po prostu przystawiaj ją bez przerwy. Szkoda też byłoby ściągać to pierwsze najwartościowsze mleko do laktatora (a i tak w szpitalu dużo nie ściągniesz). Moim zdaniem ten lakatator jeszcze bardziej zburzy ci spokój psychiczny. Polecam podejście typu laktatory, butelki i mm nie istnieją. Ja starałam się mieć takie podejście ,,nieucywilizowane" i tylko dzięki takiemu myśleniu dałam radę, chociaż było po drodze wiele trudności. Poza tym powiem ci, że karmienie piersią tkwi tak naprawdę w głowie, jak się nabawisz wątpliwości to możesz mieć kłopot. Ja nigdy nie potrafiłam ściągnąć laktatorem tyle ile potrzeba, bo mleko słabo leciało, a wystarczyło tylko, że syn zapłakał albo o nim pomyślałam i samoistnie zaczynało wypływać. Myśl, że musisz nakarmić i tyle, nie rozkładaj tego na drobne. Pamiętam jak położna mówiła, że syn się nie najada, bo ssie tylko 3 minuty i wypija samą ,,wodę", a nie to wartościowe mleko i że powinien z jednej piersi jeść 7 minut. Tylko ciekawe jakim cudem przybierał prawidłowo. Czasami warto zaufać sobie. Powodzenia i złym myślom mówimy sio!!!!!

babina a ile twój synek ma lat?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry