reklama

Sierpniówki 2016

reklama
Ja przed urodzeniem córeczki marzylam o bliźniakach bo pomyslałam sobie raz a dobrze :) a teraz mając dwulatka w domu myślę sobie uuuu wyzwanie:)

ale aneta jakie to podwójne szczescie.:)
 
koficzka - bardzo proszę:

Pasztet pieczony
300 g wątróbki
200 g boczku (surowy lub wędzony)
ok. 1 kg wygotowanej wołowiny/kurczaka/kaczki (takie z rosołu; u mnie pół na pół wołowina i kurczak)
2 łyżki smalcu

Dodatkowo:
2 średniej wielkości cebule
1 ząbek czosnku
2-3 jajka (2 L lub 3 M)
2 łyżki bułki tartej
przyprawy: sól, pieprz, majeranek, imbir, gałka muszkatołowa, kmin rzymski (kto co lubi)

Można także dodać (ja pomijam):
- suszoną żurawinę/śliwkę
- orzechy

Surowy boczek zalać wodą - zagotować.
Wyłączyć palnik. Wrzucić do boczku surową wątróbkę na ok. 1-2 min. Wyjąć.
Wszystkie mięsa wraz z cebulą i czosnkiem mielimy 2x przez maszynkę.
Do zmielonych mięs dodajemy bułkę tartą, jajka, smalec i przyprawy.

Blaszkę/keksówkę dobrze wysmarować tłuszczem i mocno obsypać bułką.
Inaczej pasztet się przyklei.

Można też piec na wyłożonej plastrami boczku blaszce.

Pieczenie:
temp.: 190st.
czas: 1h 20min. do 1,5h


Z polecenia dziewczyn na BB - warto piec pasztet w kąpieli wodnej, będzie bardziej "smarowalny" :)

Co do płci to tak jak z synem nie chcemy wiedzieć wcześniej, jakoś chce mieć niespodziankę do końca być niepewna co będzie :-)

O jaaaa, to ja bym nie wytrzymała :D
Choć syn u mnie był "prawdopodobnie" synem, aż do porodu, bo był odwrócony i nie chciał dać potwierdzić.

ja mam dziś po południu usg.... troche się denerwuję, czy wszystko u maluszka ok, bo coś mnie ostatnio brzuch bolał często :sad:

Trzymam kciuki! Daj znać po wizycie! :)

Dziewczynki jestem w ciężkim szoku

Mam dwójkę

WOW! GRATULACJE! :tak::rofl::biggrin2::happy:;-) ;)

Dziewczyny, jest to możliwe.
Mój mąż bardzo się dopytywał na ostatniej wizycie (6t2d) czy są bliźniaki i lekarz powiedział, że na razie nie widać, ale nie wyklucza na 100%.
Mówił, że najczęściej widać bliźniaczą troszkę później, bo często jeden maluszek chowa się za drugiego :)
I pewnie u Anety tak było :)
Ale fajnie! Podwójne szczęście.
To Twoje pierwsze maleństwa? :)

-----------------------------------------------

U mnie nocka koszmar, żołądek wywracało mi na drugą stronę.
Nie dałam rady zwymiotować, za to rano spędziłam nad kiblem chyba z godzinę.
A przy mnie mój syn, który pytał "toto?" (czyli co to?) :hmm:
Czekam teraz aż pójdzie na drzemkę i chyba sama dalej się położę, no nie jestem w stanie się ogarnąć.
Ble.
 
reklama
Witam dziewczynki

Mało pisze bo czasu brak przy tym moim synusiu, ale podczytuje w miarę na bieżąco.

Aneta gratuluję, no to musiałas mieć zdziwienie jak usłyszałas ze dwójka. Och sama nie wiem jakbym zareagowała.

Co do kg. Ja w pierwszej ciąży przytylam 23kg, do tej pory pozostało 10. Jakoś nie udało mi się zrzucić tego balastu. Teraz mam 2 na plusie. Mam nadzieję ze nie przytyje tyle co w pierwszej ciąży bo i tak już masakrycznie wyglądam.

Dziś idę na 2 wizytę. Mam 9t i 2d.
W czwartek po przytulkach trochę plamilam, mam nadzieję ze będzie wszystko dobrze z fasolką.
A jak u was z sexem, macie pozwolenie od lekarza czy raczej nie. Muszę dziś ginke o to wypytac
Także trzymajcie kciuki wieczorem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry