kassia181- - to niedużo wasz wyszła impreza w restauracji.
my zawsze robiliśmy chrzciny u moich rodziców w domu. nie mają jakoś tam super dużo miejsca, ale zawsze moja najbliższa rodzina + chrzestki + teściowie. robiłysmy z mamą obiad, tort to nawet nie pamiętam czy był

I taka kucharna znajoma nam pomagała, więc w sumie większośc mięsa ona dostarczyła, jakąś sałatkę, ciasto, dla nas niewiele zostawało do roboty.
teraz też się na pewno nie będziemy spinać, bo dla dziecka impreza I tak nie ma zadnego znaczenia.
ciekawe jak będzie z komuniami, bo chyba za rok w maju nas czeka pierwsza komunia... a to już dziecko zapamięta I na pewno będize dla niego ważny ten dzień

ale zobaczymy, jeszcze jest sporo czasu na myślenie.
Mamkulka - niestety też mam ten problem z sikaniem


masakra jakaś, ciągle jestem posikana, bez wkladek nie da rady absolutnie
nie mówiąc o tym, ze dziecko mam bardzo nisko I często mnie kopie w pęcherz, a jak zacznie t w 10 sek musze być w toalecie. ale tak mega chamsko mnie kopie, że choćbym była przed chwilą I tak musze lecieć.
nie mówiąc już o tym że w nocy wstaję już regularnie 3-4 razy.
ide odkurzyć samochód, bo się ciepło I słonecznie zrobiło
dzieci grają w piłkę na dworze, muszę skontrolować co tam robią, ale póki głosy słychać to chyba nie jest źle