hej dziewczyny,
byłam wczoraj na wizycie. Pęcherzyk jest, ciałko żółte widać, zarodek 2mm <3 serduszka jeszcze nie usłyszałam. Nie ma nic co wskazuje na poronienie, nie widać krwiaków, kosmówka ok, więc mam tylko odpoczywać, leżeć i za 2 tyg wizyta. Niestety w nocy znowu plamiłam

tym razem jakby świeża krew, strasznie się martwię, rano już tylko brunatna wydzielina, odrobinę. Byłam rano w labo, zbadałam progesteron i jutro wyniki. Gin mówi, żebym luteiny nie brała, żeby tylko odpoczywać. Odstawiłam też małego od piersi, bo pierwsze plamienie było po karmieniu i teraz mam 2 kamienie zamiast cycków, mam nadzieję, że nie zrobi mi się jakieś zapalenie...
piszecie o bliźniakach... nam się marzą... mój mąż ma brata bliźniaka i mówi, że nie ma nic lepszego

niestety i tym razem ciąża pojedyncza... może następnym razem... chcielibyśmy mieć 4 dzieci
