reklama

Słodkie mamy :-)

Hej świątecznie.....u mnie też cukry wczoraj ok.....poza tym a czczo- aleja 2 dni miałam jakieś takie dziwne.....teraz ok.....wczorajsze, momo greszków: 125 ( ten na czczo ), 112,101, 88,105, 115.
A dziś na czczo 91( na czczo), a po śniadaniu zaraz zmierzę....zresztą zakręciłam się i najpierw zjadłam , a potem insulinę zrobiłam.....
29.03: 111,149, 87, 108,163,84, 102, 101
30.03.: 99, 147, 66, 119, 134, 99
Ale nie pnikuję- jak miałam 2 razy cukrzycę ciężarnych to nikt mi takich cukrów nie chciał leczyć wtedy i wszystko było ok, więc mam nadzieję, ze jak od czasu do czasu taki wyskok się zdarzy to nic się dziać nie będzie....
Dziś po śniadanku 117.......;-)
Życzę Wam miłego świętowania, niskich cukrów i wszystkiego najlepszego.......:tak::-)
 
reklama
hej dziewczyny . ja dziś 93/100. mam nadzieje ze dziś bedzie bez przekroczenia. ale ja wczoraj tez sobie pozwoliłam:). dzis musze jednak ostroznie bo dziś mnie pobolewa wątroba:(. życzę ciepłego dzionka- bo u mnie zimno i śnieży caly czas od rana.
 
Dzien dobry dziewczyny :-) u mnie dzis takie cukry 91/117.W bieszczadach bez sniegu wszystko stopnialo aby juz nie padalo ,zycze wam milego dnia i dobrych cukrow .
 
Hej dziewczyny, witamy się świątecznie! Ja dzisiaj na czczo 89 a po śniadanku jeszcze nie mierzyłam.
Kinderek to takie wysokie dosyć te skoki ale słyszałam, że na insulinie mogą się takie zdarzać. Moja diabetolog już by panikowała dziwne, że w poprzednich ciążach nie reagowali:confused:
Aisha jak tam brzuszek i leżenie? Dajesz radę?
Evi poradziłaś sobie z zaparciem bo dziewczyny pisały, że jeszcze syrop Lactulosum działa na tą dolegliwość.
Marja jak po sporej kolacji i cieście to i tak źle nie było z tym wieczornym pomiarem:-)
Edyta ja przed ciążą też problemy z wątrobą miałam ale na szczęście teraz się uspokoiła.
 
natalia niestety nie, musze wybrac sie do apteki i kupic czopki moze mi pomoga bo mecz sie strasznie nigdy w zyciu takich nie mialam ,dziwne ,ze po takiej zdrowej diecie mam z nimi problem .
 
Hej Wam! Evi Ty lezysz? Bo ja odkad leze to mam mega zaparcia. Musze sprobowac tych czopków, mazmi jutro kupi. Przepraszam ze sie nie odzywalam, u mnie cukry roznie..zaraz wszystko wyjasnie. W sobote przed 24.00 tak juz stawala ta macica ze pojechalam do szpitala na ktg...i co? zatrzymali mnie!!!! pompa z magnezem, nospa w pupę, moje leki i lezenie, a no i ktg 4 razy dziennie, pomiary cukru, cisnienia itd. Skurcze sporadycznie tylko skakaly na 50 pare%, tak to byly miedzy 8-20%. Jestem cała pokluta, niewyspana, no tragedia. Ciagle cos lekarze sciemniali- niestety bylam w tym moim szpitalu w miescie co go nie lubie, ale w koncu dzis rano trafilam na ordynatora- ten lekarz akurat jest bardzo kompetentny itd. i powiedzial: odlaczamy pompe, ktg ok, cisnienie ok, cukry ok, przechodzimy tylko na tabletki. Poobserwujemy pania jeszcze jutro i do domu pewnie. Ja mowie ze wolalabym dzis do domu, na co on mi (prosto i na temat) ze musi mnie trzymac 72h, bo inaczej mu NFZ nie zaplaci...chyba ze wyjde na wlasne żądanie. Wiec pytam, czy jak wyjde na wlasne zadanie to czy im zaplaca?- tak- no to wychodze. Ewidentnie bylo wsio ok, brzuch zmiekl bardzo, juz sie macica nie stawia. Ta pompe dostawalam non stop przez cala noc w sb, cala ndz plus noc i jeszcze dzis rano! 1 trwala 6h! i lalo sie do żył 1ml/h tego magnezu- pomoglo. No i jestem w domu. Chcialam zobaczyc jak sie ma do cukrow jedzenie szpitalne- no to zle sie ma:P tzn byla na obiad zupa-zjadlam i II to piers z kurczaka z sosem, marchewka gotowana, ryzem bialym- po tym 132 mialam, za to po zupce mlecznej dzis rano cukier ok. Poza tym cukry ok. Dzis zjadlam na obiad w domu 2 kawalki ciasta duze i cukier 129 oczywiscie bez ruchu, tylko wode piłam. Wczoraj jeszcze zalapalam jakiegos schiza, ze mam zolte rece i pobolewa mnie watroba, ale powiedzieli ze po magnezie moze byc tak troche a dzis juz spoko, nic takiego nie widze :) Takze wielkanoc niezla, dzis maz wszystko szykuje, dla mojej rodziny, ktora wroci z tego nad morza- droge maja fatalna, stresuje sie. A ja pierwsze co zrobilam po powrocie ze szpitala to poszlam spac! Bo 1 dnia spalam 40minut, a drugiego wiecie jak to jest- co godz cos chca od Was. Lezalam tylko z jedna dziewczyna na sali, szkoda mi jej bylo, 25lat, ma synka 3 letniego na szczescie, po jednym poronieniu, a teraz ciaza pozamaciczna i usuwaja jej jajowód. Dzieki wszystkim za zyczenia Wielkanocne :) A no i mała nadal chudzinka, waży tylko 1600! a to jutro juz koniec 33tyg.
 
Jej Aisha tak mi cos mowilo ,ze u Ciebie cos nie tak . W sumie to dobrze ,ze bylas w szpitalu to troszke podbudowali Tobie i Malej zdrowko. Mam nadzieje,ze juz bedzie ok . A waga sie nie martw - podskoczy wagowo napewno - ja Ci mowie, ja urodzilam sie z waga 2100 , i wsio ok bylo :-) . Odpoczywaj teraz i dochodz do siebie .
 
Aisha trzymaj się malutka do czasu porodu nabierze wagi ty odpoczywaj. Ja dziś po obiedzie 121 - ale dzis wogole dzień jakiś mam głodny. niczym się nie moglam najeść. teraz zjadlam kolacje- ale czy się najadłam- trudno powiedzieć. Ciesze się, ze już jutro normalny dzień- więc troche wiecej się czlowiek porusza- bo za stołem w gościach to nie bardzo. milego wieczorku Wam zyczę.
 
reklama
ja dziś po obiedzie 123...ale winowajca jest poł szkl soku... po kolacji 89 Aisha trzym się mocno, łykaj magnez w domq , dużo lez i będzie dobrze,,...jak leżałam w szpitalu to po przyjęciu na ktg miałam 80% regularne skurcze....wiec większość obowiazkow przejął w domq mój chłop...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry