reklama

Słomiane wdowy

cześć dziewczyny. ja dopiero od niedawna na forum. właśnie znalazłam ten temat. mój mąż jest od 3 miesięcy w holandii a ja w domu z naszym 9 miesięcznym synkiem. jak sobie radzicie? mi jest strasznie ciężko. :no:
 
reklama
Pozdrawiam!:-)

Podpisuję listę!:tak:

Jola witaj! Każda z nas musi sobie radzić choć nie raz płacze się w poduszkę:-(ale co zrobić, tak się czasem życie układa. Trzymaj się i zaglądaj!

A reszta gdzie?
 
A reszta gdzie?

A ja mogę dołączyć:eek:?

Cześć Zuzkus i Ewcia;-):-).
Mój M od lutego pracuje na wyjeździe(ach ten kryzys),niby to tylko (jak nie ma korków) 3 godziny jazdy ale tęsknota,szczególnie dzieci ogromna:-(.
Najgorszy był pierwszy wyjazd na 10 dni,M wrócił po 15 i oznajmił,że tak nie daje rady(ja zresztą też bo na tak długi okres czasu słoików nie narobię:no:) i zjeżdża co tydzień.Teraz też pojechał na 15 dni,bo bez sensu zjechać w piątek lub w sobotę i za 2 dni jechać,żeby na Boże Ciało wrócić.
Czasem jak mam już dość moich rozrabiaków to straszę:sorry:,że do tata wyślę do Warszawy samych pociągiem:tak:.
Dobrze że środa wieczór już niedaleko;-):tak:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry