reklama

Słomiane wdowy

reklama
No niełatwo macie dziewczyny,mężowie daleko, jak Wam z tym cięzko? Czy idzie przywyknąc?


Przywyknąć nie można:no:ale trzeba sobie jakoś radzić

Pozdrawiam!
welcome6ld.gif
 
Hmm, niełatwa sprawa takie rozstania, ale jak to czasowe to idzie jakoś wytrzymać. Mojej kolezanki tato jeździ za granicę już z 23 lata i tak non stop po kilka miesięcy go nie ma (2-3). Ma z żoną 4 dzieci juz teraz dorosłych, ciekawe po tylu latach już chyba nie przezywa tak bardzo, teraz mieszka z nią dwoje dzieci ciekwe jak one się wyprowadzą..., no chyba ze będą ja często odwiedzać, bo ona nie pracuje zawodowo.
 
Dzieci przeżywają to jeszcze bardziej, bo im jest ciężko sobie wytłumaczyć że to dla chleba...
Impreza z okazji dnia ojca w przedszkolu i ...:-(
Krzyś szczególnie mocno, Ania starsza ma koleżanki, swoje sprawy, Maciej jeszcze mały...choć on w drugą stronę bo jak mąż przyjeżdża to przez pierwsze 15 minut się oswaja. A Krzyś wstaje rano >a tata?< przychodzi z przedszkola >nie zamykaj bramki bo tata przyjedzie< kładzie się spać >a taty nie ma< ehhhh:-(:-(:-(

Bardzo się to przeżywa...ja też tak na ojca czekałam a co gorsze potem nie ma się takiej więzi z tatą...no bo to prawie obcy gościu:baffled:

Pozdrawiam wszystkie! W weekend pewno zaglądnę bo M nie będzie:no:
 
zuskus to Twój M tylko na wekendy w domciu i to nie wszystkie...:(
Nio napewno dzieciaki tęsknią, a jak Twój mąz to znosi, odowiada mu taka praca, czy sie męczy?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry