• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Słowa, słówka, teksty, tekściki...

reklama
Ja tez chcialam duzo czytac Victorowi ale on czasu nie ma,woli ogladac.Naszczescie nie niszyczy ksiazek,oglada i delikatnie przeklada kartke po kartce.
 
U nas wlasnie kiepsko z tym czytaniem bo Victor wrzeszczy :-( nikomu nie da czytac tylko opowiadac co jest na obrazkach achhhhhhhhhhhhh
 
Vici u nas tez mai najpierw pokazujemy i opowiadamy co jest na obrazku, pozniej jej zadajemy pytania gdzie co jest i to wlasnie jej wersja czytania ksiazek. Chodz od jakiegos czasu kladzie sie z Maksem do lozka i slucha jak mu czytam jego ksiazeczki.
 
W niedzielę Inguch zażyczył sobie rano bananka, więc Jacek ubrał ją i pojechał do Błonia spełnić życzenie księżniczki:tak:. Byli we wszystkich otwartych sklepach i nigdzie nie było - Jacek ciągle mówił do Inguchy, że nie ma tu bananków, że tu znowu nie ma bananków itd. w końcu w trzecim czy czwartym z kolei mówi:

- Ingusia, no zobacz, tu też nie ma tych bananków.
A Inguch na to z politowaniem:
- Tata, nie majuć. (tłumaczę: nie marudź) :-D:-D:-D

I gdzie tu wdzięczność i docenienie wysiłków tatusia:-p
Ale miałam ubaw jak mi to powiedział:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry