reklama

Smaki, smaczki, kulinaria

reklama
Zupa owocowa zawsze od dziecinstwa byla moją ulubioną zupą, mama bardzo czesto mi ją robiła. Pyszna jest tez jagodowa :) Dla mnie niejadka idealna :) Robi się ją ze swierzych owoców albo z kompotów ktore mamy w spiżarence :)
 
U nas zupa też często była, ale ja jej nie lubilam. Mama robiła z czereśni. Teraz z chęcią zjem:tak:
Zrobię dziś z truskawek - są od wczoraj w sprzedaży polskie od 7-10zł za kg.
 
U nas tez juz się pojawiły i chyba musze kupic, bede robic Oliskowi i nam truskaweczki z makaronem i smietaną, albo truskweczki z cukrem i smietanką (podziabane) i tym będę polewać naleśniki z serem - jak ja to kocham :) Olis pewnie znowu oleje pysznosci ;/
 
Antek jak na razie niestety nie polubił truskawek . Może poczekamy aż będą bardzie słodkie:) zakładam , ze dosłodzone w zupce bedą ok :)

Co do zupki to moja mama robiła z lanymi kluskami- pycha:)
 
Ja widze, że sezon trusawkowy rozpoczety. Tez kupilam dzisia kilo i pawel podchodzil do nich z kazdej strony, oblizywal, smaowal, az za ktoryms podejsciem zjazdl ze dwie i brzoskwinie :))

Na razie dalam mu na sprobowanie, a reszte sama zjadam z makaronem i kefirem na obiad, a na kolacje kasze manna z truskawami i jeszcze mi na jutro zostało :P

Zupe owocowa uwielbiam z wisniami/czeresniami i makaronem. Musze pomyslec o tych kluskach lanych.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry