reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Jedna z naszych dziewczyn szuka pomocy dla malutkiego bratanka. Całą historię zamieściła na forum, więc możesz jej zadać pytania. Pomożesz?

reklama

Śmierć dziecka, a kolejna ciąża

Dołączył(a)
30 Listopad 2022
Postów
8
Hej,
Jestem po 3 próbach starania się o dzieciątko. Pierwsze dwa wczesne poronienia, trzecia ciąża donoszona do 35tc, wg lekarzy przebiegala ok, badania prenatalne ok az tu nagle skurcze,szybka cesarka i diagnoza która zwaliła nas z nog-trisomia 13 czyli zespol patau. Nasz synek żył 10 dni. Jestem 2 miesiące po porodzie, czuje ogromną pustkę. W dalszym ciągu marzę o dziecku:( byliśmy z mężem u genetyka,czekamy na wyniki kariotypu,ale po konsultacjach,wynikach badań genetycznych małego lekarka przypuszcza że ta trisomia to czysty przypadek, nie związany z naszymi genami. Czekamy na nasze wyniki. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Macie zdrowie dzieci?
 
reklama

Jetkaa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
23 Wrzesień 2017
Postów
4 877
Hej,
Jestem po 3 próbach starania się o dzieciątko. Pierwsze dwa wczesne poronienia, trzecia ciąża donoszona do 35tc, wg lekarzy przebiegala ok, badania prenatalne ok az tu nagle skurcze,szybka cesarka i diagnoza która zwaliła nas z nog-trisomia 13 czyli zespol patau. Nasz synek żył 10 dni. Jestem 2 miesiące po porodzie, czuje ogromną pustkę. W dalszym ciągu marzę o dziecku:( byliśmy z mężem u genetyka,czekamy na wyniki kariotypu,ale po konsultacjach,wynikach badań genetycznych małego lekarka przypuszcza że ta trisomia to czysty przypadek, nie związany z naszymi genami. Czekamy na nasze wyniki. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Macie zdrowie dzieci?
Cześć kochana, jestem mamą aniołka. Mój syn żył 14miesiecy. Był chory genetycznie +problemy przy porodzie dorzuciło kilka chorób. Nie będe się rozpisywać gdyż było by to długo.
Chyba że chcesz możesz napisać na Messengerze :)
A więc w 2018r urodziłam synka. Żył do 2019 r. Cały ten czas spędziliśmy w Prokocimiu.. żyłam tym bólem .. bólem śmierci..nie rozumialam nic. Dlaczego my? To było okropne... Wolałam ból psychiczny niż ten po śmierci synka.. czułam się jak za szkłem. szukaliśmy przyczyny.. nie znalazłam nic ponieważ ja i mąż jesteśmy zdrowi. Wykonaliśmy badanie WES +kariotyp. Ja i mąż jesteśmy zdrowi.. w 2021r zaszłam w ciążę tego roku urodziłam śliczna zdrowa córkę. ❤️
Lekarze mówili że chory synek to taki "przypadek" .. mam 1synka zdrowy. 2synek zmarł spowodu wad genetycznych. I teraz 3mamy zdrowe.

Było ciężko. Chodziłam sprawdzałam do kilku lekarzy. Kupiłam nawet detektor tętna.. bo się balam 8miesiac psychicznie był ciężki bałam się.. ale gdy usłyszałam płacz malej wiedziałam że będzie dobrze i jest ❤️
Nie zapomniałam o Oskim, kocham go strasznie. Tęsknię za nim. Boli nadal tak samo. Ale jest troszkę lepiej... Młoda podleczyla nas .. dała życie naszemu domu po śmierci synka.❤️ Tego Wam życzę
 

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
10 006
Miasto
Kraków
Cześć kochana, jestem mamą aniołka. Mój syn żył 14miesiecy. Był chory genetycznie +problemy przy porodzie dorzuciło kilka chorób. Nie będe się rozpisywać gdyż było by to długo.
Chyba że chcesz możesz napisać na Messengerze :)
A więc w 2018r urodziłam synka. Żył do 2019 r. Cały ten czas spędziliśmy w Prokocimiu.. żyłam tym bólem .. bólem śmierci..nie rozumialam nic. Dlaczego my? To było okropne... Wolałam ból psychiczny niż ten po śmierci synka.. czułam się jak za szkłem. szukaliśmy przyczyny.. nie znalazłam nic ponieważ ja i mąż jesteśmy zdrowi. Wykonaliśmy badanie WES +kariotyp. Ja i mąż jesteśmy zdrowi.. w 2021r zaszłam w ciążę tego roku urodziłam śliczna zdrowa córkę. ❤️
Lekarze mówili że chory synek to taki "przypadek" .. mam 1synka zdrowy. 2synek zmarł spowodu wad genetycznych. I teraz 3mamy zdrowe.

Było ciężko. Chodziłam sprawdzałam do kilku lekarzy. Kupiłam nawet detektor tętna.. bo się balam 8miesiac psychicznie był ciężki bałam się.. ale gdy usłyszałam płacz malej wiedziałam że będzie dobrze i jest ❤️
Nie zapomniałam o Oskim, kocham go strasznie. Tęsknię za nim. Boli nadal tak samo. Ale jest troszkę lepiej... Młoda podleczyla nas .. dała życie naszemu domu po śmierci synka.❤️ Tego Wam życzę
gratuluję 🥰 nie miałam jeszcze okazji.

@anka3010 to, co was spotkało jest najprawdopodobniej dziełem przypadku. Przykro mi, że straciłaś maluszka. Jeśli kariotypy wyjdą poprawnie, nie h partner przebada nasienie. Tak dla większego spokoju. Jeśli kariotypy są ok, to macie ogromną szansę na zdrowe dziecko. Ponieważ wiele wad genetycznych powstaje dr novo, czyli niezależnie od rodziców.
 

Mrufka@@1

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Grudzień 2020
Postów
2 486
Hej,
Jestem po 3 próbach starania się o dzieciątko. Pierwsze dwa wczesne poronienia, trzecia ciąża donoszona do 35tc, wg lekarzy przebiegala ok, badania prenatalne ok az tu nagle skurcze,szybka cesarka i diagnoza która zwaliła nas z nog-trisomia 13 czyli zespol patau. Nasz synek żył 10 dni. Jestem 2 miesiące po porodzie, czuje ogromną pustkę. W dalszym ciągu marzę o dziecku:( byliśmy z mężem u genetyka,czekamy na wyniki kariotypu,ale po konsultacjach,wynikach badań genetycznych małego lekarka przypuszcza że ta trisomia to czysty przypadek, nie związany z naszymi genami. Czekamy na nasze wyniki. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Macie zdrowie dzieci?
Ja mam synka 8 lat , w ubiegłym roku w sierpniu w końcu udało się zajść ponownie w ciążę . Niestety na połówkowych usłyszeliśmy że prawdopodobnie jest wada serca , na echo się to potwierdziło . Nasz drugi synek nie miał prawej komory :( urodziłam go siłami natury w 41 tygodniu . W 12 dobie miał operację i wtedy jego serduszko nie wytrzymało a nam zawalił się świąt . Było to dokładnie 2 czerwca tego roku. Do tej pory nie mogę się pozbierać mimo że już wróciłam do pracy i " normalnego życia". Nie robiliśmy żadnych badań genetycznych , powiedzieli nam że to był los, że to nie nasza wina. Nie wiem czy zdołam powrócić do starań ... Mogę Ci napisać że rzeczywiście z czasem jest trochę lżej ale nigdy to wszystko nie wyjdzie z głowy . W niedzielę mija dokładnie pół roku jak ostatni raz słyszałam jego płacz, jak go tulilam i jak przed operacją mówiłam że zaraz sobie po śpi... Tylko nie wiedziałam że to będzie już wieczny sen. Przytulam mocno bo wiem co czujesz .... 🫂🫂🫂🫂
 

Mrufka@@1

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Grudzień 2020
Postów
2 486
Cześć kochana, jestem mamą aniołka. Mój syn żył 14miesiecy. Był chory genetycznie +problemy przy porodzie dorzuciło kilka chorób. Nie będe się rozpisywać gdyż było by to długo.
Chyba że chcesz możesz napisać na Messengerze :)
A więc w 2018r urodziłam synka. Żył do 2019 r. Cały ten czas spędziliśmy w Prokocimiu.. żyłam tym bólem .. bólem śmierci..nie rozumialam nic. Dlaczego my? To było okropne... Wolałam ból psychiczny niż ten po śmierci synka.. czułam się jak za szkłem. szukaliśmy przyczyny.. nie znalazłam nic ponieważ ja i mąż jesteśmy zdrowi. Wykonaliśmy badanie WES +kariotyp. Ja i mąż jesteśmy zdrowi.. w 2021r zaszłam w ciążę tego roku urodziłam śliczna zdrowa córkę. ❤️
Lekarze mówili że chory synek to taki "przypadek" .. mam 1synka zdrowy. 2synek zmarł spowodu wad genetycznych. I teraz 3mamy zdrowe.

Było ciężko. Chodziłam sprawdzałam do kilku lekarzy. Kupiłam nawet detektor tętna.. bo się balam 8miesiac psychicznie był ciężki bałam się.. ale gdy usłyszałam płacz malej wiedziałam że będzie dobrze i jest ❤️
Nie zapomniałam o Oskim, kocham go strasznie. Tęsknię za nim. Boli nadal tak samo. Ale jest troszkę lepiej... Młoda podleczyla nas .. dała życie naszemu domu po śmierci synka.❤️ Tego Wam życzę
Czytałam Wasza historię 🥺 tulę mocno 🫂
 

Celia89

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Sierpień 2019
Postów
19 956
Miasto
Wieś pod Lasem
Cześć kochana, jestem mamą aniołka. Mój syn żył 14miesiecy. Był chory genetycznie +problemy przy porodzie dorzuciło kilka chorób. Nie będe się rozpisywać gdyż było by to długo.
Chyba że chcesz możesz napisać na Messengerze :)
A więc w 2018r urodziłam synka. Żył do 2019 r. Cały ten czas spędziliśmy w Prokocimiu.. żyłam tym bólem .. bólem śmierci..nie rozumialam nic. Dlaczego my? To było okropne... Wolałam ból psychiczny niż ten po śmierci synka.. czułam się jak za szkłem. szukaliśmy przyczyny.. nie znalazłam nic ponieważ ja i mąż jesteśmy zdrowi. Wykonaliśmy badanie WES +kariotyp. Ja i mąż jesteśmy zdrowi.. w 2021r zaszłam w ciążę tego roku urodziłam śliczna zdrowa córkę. ❤️
Lekarze mówili że chory synek to taki "przypadek" .. mam 1synka zdrowy. 2synek zmarł spowodu wad genetycznych. I teraz 3mamy zdrowe.

Było ciężko. Chodziłam sprawdzałam do kilku lekarzy. Kupiłam nawet detektor tętna.. bo się balam 8miesiac psychicznie był ciężki bałam się.. ale gdy usłyszałam płacz malej wiedziałam że będzie dobrze i jest ❤️
Nie zapomniałam o Oskim, kocham go strasznie. Tęsknię za nim. Boli nadal tak samo. Ale jest troszkę lepiej... Młoda podleczyla nas .. dała życie naszemu domu po śmierci synka.❤️ Tego Wam życzę
Jesteś silną super bohaterkom, przeżyłaś koszmar, który nie jedna z nas miała tylko w głowie.
Gratuluje córeczki!
Pozdrawiam z moimi szataniętami :)
 

Aleks90

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2020
Postów
4 967
Ja mam synka 8 lat , w ubiegłym roku w sierpniu w końcu udało się zajść ponownie w ciążę . Niestety na połówkowych usłyszeliśmy że prawdopodobnie jest wada serca , na echo się to potwierdziło . Nasz drugi synek nie miał prawej komory :( urodziłam go siłami natury w 41 tygodniu . W 12 dobie miał operację i wtedy jego serduszko nie wytrzymało a nam zawalił się świąt . Było to dokładnie 2 czerwca tego roku. Do tej pory nie mogę się pozbierać mimo że już wróciłam do pracy i " normalnego życia". Nie robiliśmy żadnych badań genetycznych , powiedzieli nam że to był los, że to nie nasza wina. Nie wiem czy zdołam powrócić do starań ... Mogę Ci napisać że rzeczywiście z czasem jest trochę lżej ale nigdy to wszystko nie wyjdzie z głowy . W niedzielę mija dokładnie pół roku jak ostatni raz słyszałam jego płacz, jak go tulilam i jak przed operacją mówiłam że zaraz sobie po śpi... Tylko nie wiedziałam że to będzie już wieczny sen. Przytulam mocno bo wiem co czujesz .... 🫂🫂🫂🫂
Pamiętamy Adasia 👼😭
 

AnitaaP.

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
17 Sierpień 2022
Postów
30
Hej,
Jestem po 3 próbach starania się o dzieciątko. Pierwsze dwa wczesne poronienia, trzecia ciąża donoszona do 35tc, wg lekarzy przebiegala ok, badania prenatalne ok az tu nagle skurcze,szybka cesarka i diagnoza która zwaliła nas z nog-trisomia 13 czyli zespol patau. Nasz synek żył 10 dni. Jestem 2 miesiące po porodzie, czuje ogromną pustkę. W dalszym ciągu marzę o dziecku:( byliśmy z mężem u genetyka,czekamy na wyniki kariotypu,ale po konsultacjach,wynikach badań genetycznych małego lekarka przypuszcza że ta trisomia to czysty przypadek, nie związany z naszymi genami. Czekamy na nasze wyniki. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Macie zdrowie dzieci?
Hej. Mój synek zmarł w tamtym roku po 12 dniach. Miał niestety zespół Downa zdiagnozowany w trakcie ciąży. Po porodzie doszła jeszcze poważna wada serca- mniejsza lewa komora. Również zrobiliśmy z mężem kariotypy i wyszło, że te wady to był przypadek. Teraz staramy się o kolejne bo synek był z pierwszej i jedynej ciąży. Życzę dużo szczęścia i zdrowego dzieciątka. ❤️
 

Coffe18

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Styczeń 2021
Postów
1 879
Hej,
Jestem po 3 próbach starania się o dzieciątko. Pierwsze dwa wczesne poronienia, trzecia ciąża donoszona do 35tc, wg lekarzy przebiegala ok, badania prenatalne ok az tu nagle skurcze,szybka cesarka i diagnoza która zwaliła nas z nog-trisomia 13 czyli zespol patau. Nasz synek żył 10 dni. Jestem 2 miesiące po porodzie, czuje ogromną pustkę. W dalszym ciągu marzę o dziecku:( byliśmy z mężem u genetyka,czekamy na wyniki kariotypu,ale po konsultacjach,wynikach badań genetycznych małego lekarka przypuszcza że ta trisomia to czysty przypadek, nie związany z naszymi genami. Czekamy na nasze wyniki. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Macie zdrowie dzieci?
Bardzo bardzo mi przykro z powodu twojej starty ☹️ nikt nigdy nie pojmie przez co przeszłaś dopóki sam tego nie przejdzie …
Moja historia jest troszkę inna ale finalnie mój synuś jest w niebie z waszym dzieciątkiem .
Moj dzidziuś miał bardzo ciężka wadę serduszka … niby genetyczna ale dalej nie maja na to badań … walczył 2 i pół miesiąca …
Trudny ale i piękny to byl dla nas czas …
Synuś urodzony tego roku w styczniu . Kolejna ciąża w październiku … niestety puste jajo płodowe …
Kariotypy obydwoje mamy prawidłowe … lekarze twierdzą ze wada serduszka mojego synusia to czysty przypadek …
Myśle ze u ciebie jest podobnie . Dobrze jednak ze pogłębiacie diagnostykę … będzie dobrE zobaczysz … tez pragnę byc mamą i to jak najszybciej ✊🏻
Z naszymi aniołkami w niebie się uda ♥️
 
reklama

lia_22

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
21 Październik 2022
Postów
60
Hej,
Jestem po 3 próbach starania się o dzieciątko. Pierwsze dwa wczesne poronienia, trzecia ciąża donoszona do 35tc, wg lekarzy przebiegala ok, badania prenatalne ok az tu nagle skurcze,szybka cesarka i diagnoza która zwaliła nas z nog-trisomia 13 czyli zespol patau. Nasz synek żył 10 dni. Jestem 2 miesiące po porodzie, czuje ogromną pustkę. W dalszym ciągu marzę o dziecku:( byliśmy z mężem u genetyka,czekamy na wyniki kariotypu,ale po konsultacjach,wynikach badań genetycznych małego lekarka przypuszcza że ta trisomia to czysty przypadek, nie związany z naszymi genami. Czekamy na nasze wyniki. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Macie zdrowie dzieci?

Cześć kochana, jestem mamą dwóch aniołków. Niedawno straciłam maluszka w 26 tc przez wady płodu, jak się okazało spowodowane ułamaniem się kawałka chromosomu :-( :(Jesteśmy z mężem po konsultacji z genetykiem (u nas to też niby przypadek, że takie ułamania są bardzo rzadkie), czekamy na wyniki kariotypu. Mijają niecałe 3 miesiące od porodu, a ja chciałabym zacząć przygotowywać się do kolejnej ciąży, z niecierpliwością czekam na wyniki i kolejną konsultacje z genetykiem, ginekologiem. Marzy mi się ciąża bez komplikacji i zdrowe maleństwo. Czasami zastanawiam się, czy tak dużo od życia wymagam :-( Na początku byłam załamana i zrezygnowana, ale forum i opisane tutaj historie podniosły mnie na duchu.
 
Do góry