witam!!
dziekuje jeszcze raz...
u nas chyba powoli zbliza sie godzina "0". jakos tak czuje ze Dawidek urodzi sie wczesniej. ale to dobrze, bo juz nie mogę sie doczekac az go przytule

. ale niechjeszce troche posiedzi w brzuszku, tekopniaczki to tez starsznie miłe uczucie

, byle by nie za mocne i nie w środku nocy :

w środe idziemy na usg jeszcze raz podejrzeć go przed urodzeniem. mam nadzieje ze wszytsko dobrze.
ostatnio spadła mi troszke morfologia, ale połykałam sobie witminki i mam nadzieje ze jest lepiej.
już jestem na L4 od jakiegos czas, wiec sie obijam. dla synka prawie wszystkojuz jest, mnóstwo rzeczy zostało po Patrycji, chociaz czasami łzy mi sie leją jak patrze na łóżeczko w którym odeszła...znajomi mówili zebym zmieniła łózeczko, bo cos tam...ale ja bym nie mogłą tak po prostu wystawić czy oddac komuć łóżeczko, gdzie moja córeczka spedziął ostatnie godziny życia. tak samo wózek. wierze ze zarówno w łóżęczku jaki i w wózku Dawidek bedzie pod czuła opieką swojej siostrzyczki.
a teraz nie boje sie porodu, tylko tych miesięcy po porodzie...
pozdrawiam was gorąco. jak bedzie sie coś działo, to was jakos powiiadomie
