reklama

spie tylko z mama

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez ratowniczka79, 23 Grudzień 2006.

  1. ratowniczka79

    ratowniczka79 Zaciekawiona BB

    jak odluczyc po nad 2 letnie dziecko spania przy mamie w nocy jest norma godzina 12 wiki sie budzi i jesli nie ma mnie przyniej juz nie zasnie musze sie polorzyc a ona masuje cycka , zasypia tylko w naszym luzku u siebie woglole nie chce wpada w szal gdy proboje ja tam uspac nie wiem co mam juz robic:sick:
     
  2. alinka

    alinka Fanka BB :)

    Witaj Niestety Nie Moge Ci Nic Poradzic Poniewaz Sama Szukam Opowiedzi Na Ten Problem Moja 2 Letnia Corka Coprawda Zasypia W Swoim Lozeczku Jednak Regularnie Co Noc Budzi Sie Z Histerycznym Placzem I Musze Ja Brac Do Lozka Bo Nie Daje Sie Uspokoic. Moze Ktos Cos Mi Poradzi?
     
  3. reklama
  4. yja

    yja Aktywna w BB

    Hej Dziewczyny! Ja niestety też nie z radą tylko z podobnym problemem. Moja ponad dwuletnia córka na siłe nie chce spać.Jest zmeczona,ale za każdym razem kiedy ją usypiamy (od miesiąca metodą superniani) jest płacz. W nocy budzi się kilka razy na pić,siku (od prawie roku nie jest karmiona piersią i nie dostawała nigdy jedzenia w nocy,picie też tylko na zawołanie) i czasem jak się obudzi nie chce zasnąć, tylko pokłada się i marudzi. Czy to przejdzie??? A może czas odstawić ją od spania z rodzicami?
     
  5. loli

    loli Fanka BB :)

    To ja też dołaczę do Was i niestety chyba nie dam dobrej rady .
    Miłosz nie ma jeszcze 2 lat ale nei spi sam, muszę być przy nim, w nocy się budzi i po omacku sprawdza czy ja jestem ,po czym zasypia jesli mama jest obok.
    Wiem że będzie mi bardzo ciężko oduczyć Miłoszka sypiania z nami, ponieważ mój syn us jest bardzo uparty.

    Ale mój starszy syn oduczuł sie tego mając wlasnie dwa latka.
    Pierwszy krok jaki zobiłam to ustawiłam łóżeczko równolegle z naszym łóżkiem i gdy budził sie w nocy trzymałam go za rękę i przytulałam przez szczebelki, z czasem jak nauczył się spać w łóżeczku , odsunęlismy je od naszego łóżka.
    Niestety ta metoda nie pokutkowała z Miłoszem.
    Tak wiec wszystko zależy chyba od charakteru dziecka, Igor jest bardzogrzecznym i usłuchanym synkiem.
     
  6. Gwiazdka

    Gwiazdka Fanka BB :)

    Ha, zajrzałam tu, bo myślałam, że jakiś pomysł mi podsuniecie ... a tu proszę ;-):eek:. Nasza córcia też śpi z nami, i już z mężem mamy powoli tego dosyć. U nas zaczęło się wszystko gdy zaczęliśmy z nią wyjeżdżać, najpierw na weekend majowy, na wakacje i tam spała między nami, nie chciała w łóżeczku turystycznym. Miała wtedy roczek.
    No i potem zaczęło się to w domu. Jak padła zmęczona to jakoś spała w nocy w łóżeczku swoim, ale żeby zasnąć, nie dawała się położyć u siebie. Najpierw tylko zasypiała, my ją odkładaliśmy do niej, no a teraz to już w ogóle, chodzi spać tylko z nami i dość późno. Kiedyś o 20.00 już dawno spała, a teraz - a szczególnie odkąd wróciłam do pracy i późno cz:baffled:asem wracam, to siedzi z nami do 23-24.00.
    Efekt jest taki, że nie mamy dla siebie wieczoru, czy nawet popołudnia! Nie mówiąc już o nocy :baffled:.
    I właśnie nie wiemy co robić, chcieliśmy trochę przeczekać - aż się oswoi z tym, że chodzę do pracy. Albo myślałam też, żeby kupić jej łóżeczko bez szczebelków, można by się z nią położyć i przytulić aż zaśnie. Ale chyba jest na to za mała.
    No i generalnie też nie wiem co z tym robić, a przeraża mnie fakt odzwyczajania jej, z płaczem i nie przespanymi nocami - zwłaszcza, że pracuję i nie mam na to ochoty i siły.:no:
     
  7. Madziara

    Madziara Sierpniowa mama'07

    Moja córcia ma trzy latka i trzy miesiące. Do trzeciego roku usypiałam ja w dużym łóżku. Mielismy ten komfort że były dwa duże łózka i po uspieniu ona sobie spokojnie spała sama a ja szłam do męża. Czasami nad ranem musiałam do niej wrocić bo sie budziła. Na trzecie urodziny kupilismy jej własne łóżeczko. Zasypia juz w nim - chociaż niestety ja ciągle musze siedziec gdzies obok i czekac az usnie, a nawet czasami potrzymac za rączkę. Noce wyglądaja róznie. Zdarza się, że przespi cała noc u siebie ale niestety czesto bywa tak, że nad ranem przychodzi do nas. Prawdopodobnie gdybym poswięciła kilka nocy i ja odprowadzała do jej łózka i czekała aż zaśnie to by się w końcu udało, ale po prostu nie chce mi się :-(
    Myślę, że musi nadejśc po prostu taki moment, kiedy dziecko samo stwierdzi że jest już za duże żeby spac w łózku z rodzicami. Mojej znajomej udało się to na dwa miesiące przed urodzeniem drugiego dziecka.
     
  8. kate_less

    kate_less Mama dwóch księżniczek:)

    1. Niestety... ale ciężko ci będzie /albo może być niewykonalne newet/ jeśli nie zastosujesz się do tego, aby ją odprowadzać do łóżeczka za każdym razem :-D
    2. Znam ośmiolatka, który przychodzi do rodziców do łóżka i śpi z nimi!!!, bo mama jest niekonsekwentna, i jej się nie chce:szok: a ojcu to, za przeproszeniem, zwisa... i nie widzą w tym nic złego...
     
  9. Senza

    Senza Zaciekawiona BB

    Mój mały też od urodzenia śpi z nami. Łóżeczko stoi "niezamieszkane". Jak się go próbuje położyć, to krzyczy ze strachu. Narazie nie przeszkadza nam to, że mały śpi z nami, ale powoli, powoli zaczyna we mnie kiełkować myśl, że trzeba go będzie jednak do łóżeczka przekonać...
    Myślę, że w takiej sytuacji ważna jest pewność rodziców, że rzeczywiście tego chcą, no i konsekwentne układanie dziecka w łóżeczku metodą "Superniani".
    A tak w ogóle, to dziecko powinno spać z rodzicami dopóki wszystkie strony są z tego zadowolone, wiek nie ma chyba znaczenia. Do pewnego stopnia oczywiście, bo nie wobrażam sobie mojej starszej córki śpiącej z nami ...

    [​IMG]

    [​IMG]
     
  10. reklama
  11. kate_less

    kate_less Mama dwóch księżniczek:)

    Dlatego najlepiej zacząć "uczyć" dziecko spać we własnym łóżeczku zanim skończy pół roku:)
    Jeśli chodzi o spanie w łóżku rodziców... piszesz, że można dopóki dla obu stron nie jest to problemem... a kiedy ustalić moment, w którym już jest problem? Dlatego im dłużej zwlekacie z odseparowaniem nocnym dziecka, tym większy jest i będzie problem... dziecko jest przerażone, bo znajduje się w całkiem nowej sytuacji... po prostu musicie dać coś w zamian dziecku... być konsekwentnym... i pomyśleć o wszystkich aspektach, np. jak się czuje wasz partner? a nie tylko: mi i dziecku jest z tym dobrze...
     
  12. FraniaMama

    FraniaMama Początkująca w BB

    A nasz Franek jest karmiony piersią i do 11 miesiąca mieszkał w swoim łóżeczku ale przekładanie 11kg śpiącego malca kilka lub kilkanaście razy w nocy mijało się z celem,mnie bolały plecy i głowa z niewyspania a o amorach z mężem nawet nie myślałam,teraz ma 15 miesięcy śpi z nami jest milutko i wygodnie a z mężem na randki umawiamy w innym pokoju...(nie dopadnie nas rutyna małżeńskiego łóżka;)
    Do swojego łózka Franuś wróci kiedy przestanie ssać pierś,czyli ok września jak skończy 2 latka a narazie bywa w łóżeczku gościnnie i bez przymusu ,dbam by kojarzyło mu się ono z czymś miłym i przytulnym....
     

Poleć forum