reklama

śpij kochanie , regulowanie trybu dnia naszych maluszków

Temat na forum 'dzieci urodzone w sierpniu' 09' rozpoczęty przez deli80, 7 Październik 2009.

  1. deli80

    deli80 mama Oliwii i Maksymilian

    To ja też poproszę radę. Oliwia ślicznie zasypia wieczorem sama, a w dzień niepotrafii. Lulam ją by zasnęła, ale co chce ją potem odłożyć to się budzi. Przez to, że nie śpi dobrze w dzień to jest marudna :(((. Jakieś rady.

    Przepraszam , że tu Wam pisze o tym, ale akurat jest o śnie po jedzeniu w ciągu dnia.
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 24 Listopad 2009
  2. malbertka

    malbertka Fanka BB :)

    No własnie deli u mnie jest coś podobnego - widać ze chce pospać - nawet po tej Aktywnosci, bo jak ją wezme na rączki albo do piersi na chwilke to zaraz zasypia - a jak ją tylko odłoże to się budzi. Kurcze, kiedy ja ją tak zdążyłam przyzwyczaić do spania na rękach?

    Wczoraj juz robiłam tak, że brałam przewijak - na przewijak Ale - podstawiałam sobie pod produkcje karmiącą, a jak usnęła - to z przewijakiem ją na kanape odłożyłam - troszke dłuzej spanko potrwało wtedy:-D

    Deli a ty masz jakiś leżaczko-bujaczek? bo ja myśle ze jak kupie, to już bedzie lepiej - czy głupol naiwny ze mnie?:-DBo tak to nie mam kiedy sobie jedzenia zrobić - Mała ciagle chce zeby przy niej byc...:-(
     
  3. reklama
  4. andariel

    andariel mama super dwójki :]

    malbertko ja mam leżaczek (taki z opcją wibracji) i mała max pół godzinki w nim cichutko siedzi; jak nie ma ochoty to i tak daje się we znaki;-) i też najchętniej zasypia albo przy piersi, albo na rękach... a dziś w ogóle miała aktywny dzień - ale niestety z powodu prężenia się do kupki; tak mi jej szkoda, co przysnęła to zaraz budziła się z płaczem:-(
     
  5. Mewa29

    Mewa29 mama Adama

    w dzien niestety Adas tylko przy piersi zasypia i po odlozeniu albo spi albo nie, ostatnio ze 2 razy w ciagu dnia nawet po poltorej godziny spi wiec mam kiedy obiad zrobic i zjesc:tak:
    w nocy i wieczorem ladnie zasypia chyba przemeczony po prostu

    u mnie Malbertka lezaczek raczej kojarzy mu sie z aktywnoscia, na dole w pokoju tam gdzie tv lezaczek mamy i jeszcze nigdy maluszedk na nim nie usnal

    to chyba od dziecka zalezy..
     
  6. deli80

    deli80 mama Oliwii i Maksymilian

    Malbertka ja nie ma leżaczka-bujaczka. Kupiłam coś takiego http://allegro.pl/item742426909_742426909.html i się w tym bawi lub w łóżeczku pod karuzelą. Myślałam o huśtawce, ale się nie zdecydowałam.

    Co do spania to nie wiem czy mam płakać czy się cieszyć, ze nie tylko ja mam problem z Oliwią. Tak czy siak muszę coś zrobić by mała spała ładnie, bo Marudzi strasznie jak się nie wyśpi.


    Mewa raczej tak.. jedno dziecko uśnie wszędzie, a inne niestety nie
     
  7. _karincia_

    _karincia_ Fanka BB :)

    Dziewczyny ja też jak odnosiłam Synka do łóżeczka to sie budził ale ja mimo wszystko zostawiałam Go w łóżku :tak:
    Zaczynał marudzić i marudzić ale ja nie przychodziłam i po chwili była cisza i Dziecko spało :-D
    Ewentualnie jak to nie działa bo Dziecko już bardzo płacze to wtedy biorę Go do leżaczka i bujam i tam już "na bank" uśnie :tak:;-):-)
     
  8. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    dzieci sierpniowe=dzieci raczkowe :-)

    tak naprawde to nie ma sie z czego smiac.... ja jestem juz tak zdesperowana ze blisko mi juz do zastosowania metody wyplakiwania sie... Monia wazy juz prawie 6 kg (o ile nie wiecej) i usypianie jej na rekach lub robienie za materacyk jest bolace (fizycznie) :wściekła/y::no:

    anitek ;-) ja tez po kapieli musze dac cycka bo inaczej nie zasnie :-( no i czasem tez wali sie caly plan jak po karmieniu i aktywnosci sen nie nadchodzi (a dzieje sie u nas tak b. czesto) dobijamy do czasu nastepnego karmienia i po nim.... zasypia... ale ostatnio Monia bardzo malo sypia - tak mi sie przynajmniej wydaje bo nie licze czasu jaki przesypia na mnie i przy piersi...

    malbertka ;-) u mnie jest tak samo - Monia nawet bujana nie zawsze umie zasnac a a czasem jest coraz bardziej rozdrazniona i kolko sie nakreca :-(
    nawet jak Monia usnie to budzi sie po kilku minutach spania w lozeczku :-( nie moge nic w domu zrobic :-(
    w czwartek ryczala Monia, Jasiek ryczal bo byl glodny (nie mialam kiedy zrobic obiadu a kanapkami juz sie przejadl) a ja ryczalam bo moje dzieci ryczaly... masakra jakas...

    nie wiem czy czytalyscie juz e-booka "Usnij wreszcie" - dostalam wczorajale moja panna nie dala przeczytac choc to ma tylko 39 stron... musze sie za to zabrac choc nie wiem kiedy... Monia nie przesypia nocy - najdluzej spi miedzy 19:00 - 20:00 a 1:00 - 2:00 w nocy... no ale jak ona spi to ja mam jeszcze starszaka dla ktorego w dzien nie mam kompletnie czasu - wiec czytamy bajki, jemy razem kolacje, prasuje mu ciuchy do przedszkola na nastepny dzien... w lozku laduje ok. 23:00 wiec snu mam i tak za malo :-( a marzy mi sie 5 godzin nieprzerwanego snu...

    lezaczka jeszcze jej nie przywiozlam bo nie chce zeby mi sie do niego zrazila jak do lozeczka, choc na tym polu sa jakies sukcesy - juz z 10 minut potrafi lezec w lozeczku i ogladac swiat ale generalnie moja corka uwaza ze to ja jestem calym swiatem i niestety musze to napisac:

    w naszym domu 3 osobami rządzi ta czwarta - najmniejsza Monisia :-/

    heeeeeellllppp
     
  9. sempe

    sempe doświadczona mama

    raz tylko musiałam bujac na rękać malutką by zasnęła, zasypia czasami przy piersi i ją wtedy odkładam do lózeczka albo czesciej to zasypia sama, troszkę marudzi i popłakuje daje je 10min na samotne usypianie jak w tym czasie nie zasnie i mocno płacze to wtedy idę do niej.

    generalnie jak nie ryczy w niebogłosy i nie placze łzami to ją nie biorę na ręce inaczej bym w domu nic nie zrobiła!!

    dziewczyny dziecko musi troszkę marudzic i płakać inaczej zapędzi Was to malenswto w kozi róg:tak: mówi to doświadczona mama:-D której tez serce pęka jak dziecko płacze
     
  10. reklama
  11. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    sempe ;-) sek w tym ze Monia nie placze... ona wrzeszczy, oczy ma zamkniete i jest autentycznie wk****na! robi sie sina i nie moze zlapac oddechu :wściekła/y::no::-(
    w dodatku nie wystarcza jej ze jestem blisko, ze wzielam ja na rece - musze ja wziac tak jak ONA lubi a jak jest mocno wkurzona to zeby ja uspokoic to musze sie kolysac....
    i wiecie co? ja sie kolysze nawet jak Monia jest w lozeczku - mam chorobe sieroca... pustym wozkim tez telepie a Monia wisi mi na ramieniu...

    nigdzie nie moge wyjsc bo Monia u taty jest tylko tyle czasu ile potrzebuje go sobie poogladac - potem w ryk i tylko mama...
    a mama dostaje jobla bo w ciagu 2 miesiecy tylko jeden raz wyszla z domu bez Moni.....

    sie wyzalilam... cisnienie zeszlo.... ciut
     
  12. deli80

    deli80 mama Oliwii i Maksymilian

    Rubi moja Oliwia na szczęście przesypia całe noce, ale w dzień mam sajgon. W łóżeczku nie zaśnie (już próbowałam ją zostawiać, ale jak się nakręci to później uspaoajam ją ponad godzinę więc podarowałam sobie), na rączkach śpi ale strasznie czujnie więc o odłożeniu nie ma mowy. Paranoja jakaś.
    A jak przychodzi wieczór to po kąpieli dostaje butle, kładziemy ją do łóżeczka i dziecko samo zasypia, a w dzień za cholerę. Dobrze, że mam tylko ją bo 2 dziecko by głodne chodziło tak jak twój Jasiek ;/.

    Nie mam pojęcia co robić. Na spacerku spała dziś 30 minut i koniec. Potem był wrzask i wróciłyśmy do domu. Ubieram ją lekko, bo ona ciepełka nie lubi. Sprawdzam cały czas czy nie jest jej za zimno lub za ciepło i już dostaje JOBLA od szukania gdzie jest problem.

    Próbowałam siedzieć przy łóżeczku zanim nie zaśnie i lipa.
    Zostawiałam ją samą popłakała i lipa.
    Lulałam i odkładałam na śpiąco i półśpiąco i lipa.
    Trzymanie na rękach już odpada, bo mała coraz cięższa.
    Spanie na mnie było dobre na początku, ale teraz mi kręgosłup po mału siada, a poza tym w domu nic nie zrobione ;/.



    HELPPPPPPPPPPPPP
     

Poleć forum