Witam,
Agniecha dzieki za wsparcie:-)
Anula ja o klinice to juz od września mówię mojemu. Poza tym mój gin ciągle mi mówi że juz tylko klinika. Jak okazało sie ze mój ma bakterie to postawiliśmy na jej wyleczenie i teraz czekamy by plemniki od nowa sie wyprodukowały, stad te badania nasienia na początku marca. Niezależnie od wyników na wizytę i tak idziemy do invimedu. Wiem, że dla mojego takie badanie nie jest przyjemne ale nie opierał się za bardzo. Chodź wyniki wydaje mi sie że były dla niego większym szokiem. I ciągle powtarza że to przez niego nie udaje sie nam. A przecież razem w tym siedzimy.
Dzięki za wsparcie
Anula:-)
Co do laptopa to na szczęście to tylko zasilacz ale jakoś nie mam czasu go zamówic na necie.
Ja dziś miałam okropna końcówkę dnia w pracy. Taka klienta że po prostu masakra. Dawno tak nie maiłam dość mojej pracy pod wzgledem braku pomocy w sprawie dot klienta ehhh jak tylko dotarłam do domu to na rozluźnienie pół szklanki piwa sobie wypiłam- to kompletnie nie w moim stylu tym bardziej ze próbuje wogóle nie pić - sama siebie zaskoczyłam.
W pracy nie mam możliwości was nawet podczytywać ostatnio. a produkujecie jaks szalone
Susel witaj:-) dawno Cie tu na bb nie widziałam :-)
Asia Szw dzieki:-) nie uciekam, nikt mnie tak nie rozumie jak Wy:-) tym bardziej ze ja nie mam z kim pogadac jak sie z tymi całymi staraniami czuje. Moja mama nie wie wszystkiego, bardzo ja kocham ale "papla" z niej. wie ze sie staramy i ze mam wysoka prolaktyne i wystarczy. Siostra mnie nie rozumie bo im drugie dziecko "niby" w 1-szym cyklu udało sie zrobić. I jej trudno zrozumieć że nie jest to takie łatwe.
Dobra znowu Wam marudze, sorry.
Własnie doczytałam ze ominał mnie narodowy dzien bzykania, szkoda..
Iwo to można juz gratulować fasolki?:-)nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Trzymaj sie ciepło:-)
Reszty nie nadrobiłam, moze jutro, miłego wieczorku dziewczyny
