Cześć, kilka dni temu miałam upragnione dwie kreski a teraz leżę i umieram z bólu bo krwawie. Tak mam niestety cały czas. Już nie wiem co robić. Mieszkam w Niemczech chodzę do hematologa, Kinderwunschzentrum. Mam zespół antyfosfolipidowy, mutację mthfr c677tt homozygota, nie doczynnosc tarczycy. Biorę heparyne od pozytywnego testu a tak codziennie metylowane formy witamin kwas foliowy B12 i inne oraz ass (acard). Nie wiem już co robić. Cierpię, ale nie poddaje się i walczę dalej staram się dalej i nic. Ostatnio brałam też olej z wiesiołka, castagnus i herbatki ziołowe ojca Grzegorza Sroki. Tylko wydaje mi się że problem to lekarze tutaj nie chcą mi przepisywać progesteronu luteiny.