coca
Fanka BB :)
To prawda, ja na pierwszej wizycie dostalam skierowanie na te same wyniki co Ty. Bylo ich mnostwo [emoji51] jak ginek zapytal mnie jakie mam wyniki robilam u poprzedniego lekarza i powiedzialam ze zadne to złapał sie za glowe [emoji1787]
Ta babeczka od zawsze chciała mieć wyniki, jeszcze więcej chciała jak byłam na anty. Bo jak twierdziła „nigdy nie wiadomo kiedy zmienię zdanie, a ona chce mieć calosciowy pogląd na stan mojej płodności (i organizmu)”. I w sumie to spoko.