reklama

Staraczki 2021

reklama
Jakaś dziwna ta doktor. Dala antybiotyk wiedzac ze jest szkodliwy mimo ze nie wyklucza ciazy? Jezu, wspolczuje ze na nią natrafiłaś! Nie masz mozliwosci zrobienia jutro Bety?

Nawet w ciąży jeśli kobieta choruje lekarz dokonuje wyboru co jest większym ryzykiem - podać lek, który wyleczy matkę ale może (nie musi) wpłynąć na dziecko, czy jednak leku nie podać z możliwością poważnych powikłań dla matki zagrażających zdrowiu i życiu [emoji6] myśle ze dlatego dostałaś antybiotyk. Nie ma pewności czy ciąża jest, a jeśli jest to jednak powikłania są dość problematyczne.
Wydaje mi sie ze może w tak wczesnej jeszcze by nie szkodzilo a ja się zwijam w bólu więc wolę wziąć ten antybiotyk, beta będzie w poniedziałek. No zobaczymy jestem wierząca więc modlę się że ktoś nad tym czuwa. A nie leczone zapalenie przydatkow było by gorsze. Tylko pytanie czy zapalenie przydatkow opóźnia okres? Na Internecie pisze raz tak raz tak
 
Wydaje mi sie ze może w tak wczesnej jeszcze by nie szkodzilo a ja się zwijam w bólu więc wolę wziąć ten antybiotyk, beta będzie w poniedziałek. No zobaczymy jestem wierząca więc modlę się że ktoś nad tym czuwa. A nie leczone zapalenie przydatkow było by gorsze. Tylko pytanie czy zapalenie przydatkow opóźnia okres? Na Internecie pisze raz tak raz tak
Jest to całkiem możliwe, ze to to spowodowalo zatrzymanie miesiaczki. A antybiotyk najlepiej wziac niz sie zebys meczyla.
Ty w tej chwili jestes wazniejsza.
 
Wiem, że to może nie jest duże pocieszenie, może to głupie co powiem, tym bardziej na tym wątku, natomiast ja na przykład, patrzę też na to z innej perspektywy. Cieszę się, że mam więcej czasu dla siebie niebędąc jeszcze mamą, mogę zadbać o jakieś małe przyjemności, być może kupić sobie jakis ładny ciuch, kosmetyczka, zabieg na twarz, wiadomo, że dzieci to spory wydatek, mając więcej czasu i pieniędzy, korzystajmy z tego a nie szukajmy tylko negatywnych stron. Myślę, że w przeciwnym razie, będzie nam naprawdę ciężko zostać mamą, brak ciąży to też problem głowy, jeżeli zaczniemy cieszyć się małymi rzeczami, popatrzymy na życie z innej strony, jestem pewna, że zadziała to na plus. 🙂
Mi szczerze mówiąc ciężko patrzeć na to w ten sposób, ciągle się dobijam, że się nie udaje:/
 
reklama
Szanse są, jutro podchodzimy do inseminacji, nie wiem czy jeśli się nie uda to będziemy próbować jeszcze kolejnych czy może już in vitro... Nasienie męża jest dość słabe.. Ale pracujemy nad tym, dieta witaminy itp. Dzisiaj miałam badanie i okazało się że poziom Lh jest za niski więc dostałam zastrzyk na pęknięcie, więc z owulacjątm też słabo.. Dzieci jeszcze nie mamy, skończę w tym roku 31 lat a z mężem razem jesteśmy już 11(w tym 5 lat po ślubie) :)
My z mężem tez 11 lat razem i niedługo 5 lat po ślubie ☺️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry