Ja starszą urodziłam jak miałam 24 lata. Z mężem byliśmy wtedy parą od 4 lat. Czas imprez miałam już wtedy za sobą. Już mnie to nie kręciło

Bardzo chciałam wtedy mieć dziecko, tym bardziej, że mąż jest starszy ode mnie o 7 lat i był już wtedy naprawdę odpowiedzialnym facetem. Mieliśmy swoje mieszkanie i nie byliśmy od nikogo zależni. Powiedziałam sobie wtedy do trzech razy sztuka, jak się nie uda, to znaczy że to jeszcze nie mój czas. I akurat za trzecim razem się udało

Drugą córkę urodziłam jak miałam 30 lat. I faktycznie, jeśli porównać do pierwszego macierzyństwa, to niebo a ziemia

Wiek to jedno, ale i doświadczenie, więc pełen spokój. Po prostu wiedziałam czego się spodziewać.