trochę nam na usypianiu zeszło

)
lekki mrozik u nas, więc spacer na szybko

) nie lubimy marznąć

)
o to nieźle musiało się Kout u Ciebie zagmatwać z teściami,że na szkolenie chcesz iść, jeśli takie jest to ja też poproszę

) i Ola w nocy na rączkach??? od zęboli wrednych??? u nas tylko maruda a w nocy dosypianie z nami na łóżku..
a Ty kiedy planujesz do pracy wrócić???
ja w piątek poszłam do jednego żłobka państwowego zobaczyć i się przeraziłam, odrzuciło mnie od tamtego miejsca i serce mi prawie pękło że miałabym Maję tam zostawić, znalazłam inny, prywatny, muszę tam zadzwonić i się umówić na wizytę, a tak to zaczęłam przeglądać oferty pracy....
ciężko mi przekonać samą siebie, że powinnam iść do pracy, jakimś cudem nie potrafię myśleć o tym,że miałabym małą komuś zostawić, co prawda są dni,że od jej marudzenia padam na twarz, czasami zostawiam ją i Daniela z moimi rodzicami, ale nie wiem czy ja jestem gotowa iść do ludzi....
poza tym wczoraj mi się ząb ukruszył-jego bok- i muszę do dentysty się umówić...