reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Pojawil sie temat klapsow, wiec musze i ja sie wypowiedziec. Ja rowniez jestem zdecydiwana przeciwniczka klapsa. Jakiegokolwiek. Tak jak ktoras z was to naoisala klaps jest oznaka naszej slabosci. Jest mnostwo innych, lepszych sposobow. A cos takjego jak bezstresowe wychowanie nie istnieje. Dziecko powinno byc zarowno nagradzane jak i karane. Tyle ze nie klapsami, bo bic po prostu nie wolno. O ile dobrze kojarze to w polsce tez jest to zakazane.
Zreszta wyobrazcie sobie taka sytuacje: male dziecko uderza mame, wiec mama mowi: nie wolno bic, jak zrobisz to jeszcze raz to dostaniesz klapsa. Czyli uczymy dziecka ze ono uderzyc nie moze, ale mama czy tata to jak najbardziej moze. Nielogiczne.
Rozpisalam sie ale to dla mnie wyjatkowo drazliwy temat, i nigdy nie zrozumiem rodzicow ktorzy daja klapsy.
jak w mojej pracy niani mialam bardzo trudne dzieci, pluly, drapaly, grzyly, kladly sie na podloge, wyzywaly mnie i siebie i co rodzice maja z nimi zrobic? dzieci diably, zadnych zasad, tylko tablet i komputer, nigdy wiecej pracy jako niania, nigdy!!!
 
Ja się przyznam że dalam klapsa malemu raz. I tak jak norkAn napisala to była chwila mojej słabości. Maly nie zrozumiał a ja to przeżywałam potem
A ja jak bylam mala to wolalam dostac klapsa niz sluchac kazania mamy, albo miec kare. Wiec te kazania i kary to na mnie lepiej dzialaly niz klapsy, bo po klapsach dalej broilam.
 
Jednak to chyba nie krawaienie implantacyjne:( Właśnie wróciliśmy od teściów i poczułam "wielkie buum" krwawienia... Poszłam do łazienki i nie jest to skromne krwawienie:(
Wziełam nospe, bo ból pleców jest nie do zniesienia;/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry