Hejo 
jazza, u mnie też deszczowo
mega dołująca pogoda 
Ja wczoraj znów miałam atak paniki.. chciałam zrezygnować z drugiego podejścia, nie wyobrażam sobie przed świętami dowiedzieć się, że znowu nic z tego.. ale M. mnie zapewnia, że jego instynkt (?) mówi, że tym razem się uda
Więc walczymy, jak już się podjęło ivf to nie ma co po jednej próbie rezygnować chyba
@ przylazła, boli jak nigdy.. strasznie bolesna jest, nie wiem czy poród podobnie nie boli jak moja teraźniejsza @, bo nie da się żyć jak złapie..
jazza, u mnie też deszczowo

Ja wczoraj znów miałam atak paniki.. chciałam zrezygnować z drugiego podejścia, nie wyobrażam sobie przed świętami dowiedzieć się, że znowu nic z tego.. ale M. mnie zapewnia, że jego instynkt (?) mówi, że tym razem się uda
@ przylazła, boli jak nigdy.. strasznie bolesna jest, nie wiem czy poród podobnie nie boli jak moja teraźniejsza @, bo nie da się żyć jak złapie..
