Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.








Kochanie super wieściChyba jest dobrym lekarzem ma same dobre opinie.
Powiedział, że jest śliczny pęcherzyk ciążowy, pogratulował ciąży i kazał przyjść za 2 tygodnie.
Wyczytałam, że zarodek widać jak pęcherzyk ciążowy ma 10-25 milimetrów a mój pęcherzyk ma dopiero 6 milimetrów. Z jego słów zrozumiałam, że wszystko na tym etapie jest w porządku.

jeszcze raz gratuluje!!!!!!!!!!!!!! piekny pecherzyl ;-)
Kobitko nie nakrecaj sie tak !!!!a mi wypieki z twarzy nie schodzą, normalnie policzki mi rozwali, tak mnie od środka parzą...a tempka dzisiaj 37,1, no i z rana dzisiaj wstałam z "czymś" na żołądku;-) no i albo to jest to czego pragnę, albo po prostu coś mnie bierze![]()

trzymam kciuki za to malnestwo ktore terez chyba powinno gdzies przez jajowodzik wedrowac 
;-)

na nastepnym tez beda dwie krechy !!!

Witam z rana
Kobitko nie nakrecaj sie tak !!!!trzymam kciuki za to malnestwo ktore terez chyba powinno gdzies przez jajowodzik wedrowac
;-)
w poprzednim cyklu troche spóźnilismy starania...i napisałam kiedyś, że miałam wszystkie objawy ciąży, oprócz tempki ( to znaczy ja wcześniej nie mierzyłam) - takiej w sensie poczucia rozpalenia,a teraz to rozpalenie jest wiec sie ciesze- hehe oczywiscie pogoda też odpowiednia, wiec może to byc równie dobrze przeziebienie;-)
Ell również trzymam kciuki i mimo, że juz po owulacji to działaj! :-)
Mój T już trochę wierzy. Powiedział już bratu, a ja przyjaciółkom
A rodzince powiemy jak już będzie 'na papierze' potwierdzone.
T chce, bym do ginekologa poszła już, ale do innego... Wydzwaniam, a tu albo odlegle terminy bardzo, albo trzeba płacić, co na rękę nam nie jest. Mam swojego ginekologa w rodzinnym mieście, więc jakbym zadzwoniła, to pewnie w miarę szybko miałabym wizytę, ale nie, uparł sie, że to ma być Łódź i to jak najszybciej. A dlaczego? Bo mam ciężką pracę, boimy się o Malca i zarazem bym miała wszelkie świadczenia, zanim się ktoś wypaple, że jestem w ciąży. Też mi nie na rękę dłużej tak pracować, bo ledwo wykurowałam przeziębienie, to znów mnie coś łapie (na magazynie jest nieraz zimniej niż na dworze):-(
Dziś wogóle mam doła. Przez tą sytuację z ginekologami płakałam długo i nie mogłam się uspokoić. Hormony szaleją strasznie.
Mam mdłości poranne i wieczorne, zgagę i napady senności... ale trzeba jakoś żyć, a co gorsza pracować...
A właśnie... lecę do pracy, wpadnę jutro... Pa

chyba oboje nie wytrzymamy z nowiną
Dam znac czy lekarz potwierdzi moje testy ;-)
