Mi lekarka mówiła miesiąc temu że jak nie będzie owu to rozważymy clo. Ale pęcherzyki rosły jak szalone, w sumie jestem w szoku bo od czwartku do wczoraj 11 mm jeden urosl. Drugi też ale go nie widać pewnie się schował. No i że nie pękły, a ładnie urosły to coś na pęknięcie chce mi dać. Z tym że przy zastrzykach jest wskazane chyba widać coś na stymulację zeby urosły w odpowiednim momencie wartościowe i żeby był sens podawać zastrzyk. No ja to tak rozumiem i tak czytałam na jakimś artykule napisanym przez jakiegoś profesora. Ale tego orzestymulowanie boje się okropnie.