Cześć dziewczyny!!
Fimka to głównie do Ciebie pytania ode mnie
ale czekam na inne odpowiedzi jak coś wiecie.
- Czy usg dopochwowe może stwierdzić czy to jest torbiel "zwykła" czy krwotoczna? BO w sumie dr mi nic nie powiedziała, ponadto, że taka się może zdarzyć.
- I nie wiem sama jak z tym współżyciem. Ogólnie mówiła że wstrzymujemy się, ale szkoda mi trochę tych miesięcy. A może to powiedziała ze wzgląd na tą jedną dużą torbiel..
Pytanie1. Tak, usg dopochwowe może stwierdzić. Ale sprzęt musi być w miarę dobry. Mój poprzedni ginekolog nie widział i nie był nigdy pewien co to. Obecny jest pewien. A rozpoznał ją tak, że nie ma w niej innego koloru niż czarny. Mam też torbiel w drugim jajniku, niekrwotoczną i są w niej widoczne na obrazie jakby cienkie przezroczyste nitki (czyli tkanki)

To świadczy o tym, że nie ma tam samej krwi... I wtedy wszystko jest ok, bo to na 99% ciałko żółte (może i przerośnięte, ale jednak, albo inny niż krew płyn). Ale, nie wiem czy wiesz, że "torbiel krwotoczna" występuje też do 5 dni po owulacji. Wzięłam ją w cudzysłów bo to tak naprawdę ciałko żółte, które przy uwalnianiu komórki jajowej naruszyło jakąś tkankę wewnątrz siebie i wylała się w nim krew. Lekarz też to u mnie podejrzewa.
Pytanie2. Po co się wstrzymywać? Mi wręcz zalecali współżycie. Bo zajście tylko unormuje hormony, a torbiele się wchłoną. Może odradziła Ci, ze wzgl. na to, że może Cię boleć. Mnie boli w każdej innej pozycji niż klasycznej

Ale normalnie z torbielą da się zajść
Z luteiną Ci nie pomogę... Biorę Duphaston, niby też progesteron, ale mi temp. skoczyła.
@ nie mam nadal, a skończyłam brać w pon.