Katka - 3mam kciuki za wykres

mówiłam, że pościel fajna? Jedna z kuzynek, to kupuje te bajkowe juz od jakiś 6 lat. Dla synka i córki, druga kuzynka też ma ze 2-3 komplety, ja mam 2 dla Adama. Nic się z tym nie dzieje. Nie blaknie, nie przeciera się... A pierwszy komplet kupowałam ze 3 lata temu!!
Caroline - mi się z winem nie odmieni

wytrawne mnie odrzuca. Ba, grzańca z wytrawnym nawet nie wypije. Na weselu u przyjaciółki, myślałam, że się potnę, jak kelner nalewając nam wino, nie powiedział jakie to jest... Po jednym łyku, leciałysmy z koleżanką do toalety bo nas odrzuciło :/
My z wesela zebraliśmy z 35 butelek. Zostało może z 5, takich droższych, z lepszych roczników i zagranicznych. Wszystko już wypite z mężulem i przyjaciółmi. Na pierwszy ogien, poszedł właśnie Mogen David... Jeryyyy ale to było niesamowite ....
Więc, witam się z wami sobotnie. Ogólnie, czuje się dobrze

antybiotyk w zębie dał rade, funkcjonuje póki co bez przeciwbólówki (brałam ketonal o 19 i od tego czasu nic), moge w miare normalnie przelykać ślinę i picie
Z mężem jestem na wojennej ścieżce... Wyszedł wczoraj o 20, uszykowac sale na turniej (gra w gry z figurkami)... Wrócił o 1. Nawalony... I tyle było z mojego spania :/ śmierdział alkoholem, ja myślałam, że zwymiotuje... i tak caaaaałą noc... Ledwo co kimnęłam po 2, to jakiś skończony kretyn zaczął po 3 wydzwaniać na męża komórkę... Gdybynie to, że mam problemy z mówieniem, odebrała bym i zrypała jak psa... I od tamtej pory koniec spania :/ o 4.30 kumpel męża napisał mu smsa... Wziełam telefon i mu "ładnie" i dosadnie odpisałam co myślę o nim i o wypisywaniu do ludzi o tej porze. Po 5 jakoś, nie mogąc znieść smrodu, rozłożyłam tapczan w salonie, przeniosłam malego, i już tam spalismy. Usnęłam po 7. Obudził mnie przed 9 mąż, który szkował się na turniej. Jedyne co miał mi do powiedzenia to "A czemu tu śpicie?"...
Wyszedł o 9 nie informująć mnie o tym.... Wziełam telefon, i na ile mogłam, na tyle zrypałam!!!! Zapowiedziałam, że jak ma być dzisiaj w domu do 18, do tego w 100% trzezwy, bo jak stwierdze wypicie chociaż jednego piwka, to pakuje manele, i jade do matki, aż do świąt...
Wiecie co... Zamienie mu dzisiaj życie w piekło... Teść się wkurzył, jak o 5 rano mu powiedziałam co i jak, teściowa to samo... Więc nie dość, że ma przerąbane u mnie, to u nich też...