amaliee - jakbym siebie słyszała przed ponad 1,5 laty.. przed ciążą z moją małą nienawidziłam wytrawnego! dla mnie to była katorga jak ktoś mi nalał w gościach a ja musiałam choćby łyka wziąć żeby przykrości nie sprawić.. ale po ciąży jakoś tak mi się odmieniło że słodkie mnie mdli

ps i my też a ślub zażyczyliśmy sobie winka :-) zebraliśmy jak się nie mylę 33 buteleczki :-) i jeszcze goszczą w naszej piwnicy - otwieramy jedno na każdą rocznicę :-)
bublesgirl pogratuluj dziadkom bo jest czego :-) moi w listopadzie mieli 60 lecie ślubu :-) coś pięknego ..
ookatkaoo my też z mężusiem na białą salę.. dopiero jak dzieciaki podrosną to wybierzemy się gdzieś na bal.. a marzy nam się właśnie zakopiec :-) no i ja też w tym roku mam dyżur i nie piję.. tym bardziej że o północy moja mała pewnie się obudzi przez huk i będę musiała jej więcej czasu poświęcić..
to dziewczyny coś mi się zdaje że nasi panowie dadzą sobie popalić w sylwestra i po północy już odlecą a my się na bb spotykamy



ja dzisiaj od 3-5:30 nie spałam.. moja mała płakała i aż się zanosiła.. nie wiem czy brzuszek czy ząbki :-( ledwo na oczy patrzę bo późno poszłam spać :-( miłego dnia wszystkim :-)