Venna
Zaciekawiona BB
Carla!!! no nareszcie! wszyscy tu żyjemy Twoim porodem. Oby to już, oby bezboleśnie,oby szybko, oby Tomek cały i zdrowy już się w końcu pojawił 
ianka, jak miło że pamiętałaś. Kochana jesteś. Wizytę jednak musiałam przełożyć, bo ginka jest chora. Idę 29, może to i lepiej i będę miała już jakąś świetną fotę i w końcu powiem rodzicom? Cały czas czekam ..
kurczak, powiem Tobie że też mam kompletną pustkę jeśli chodzi o imie męskie. No chocbym chciała, jakoś nic mi nie pasuje, albo wszystkie dzieci,które znam już tak mają na imie..
Aniołek, to gratuluję tych ruchów. Jejju, jak fajnie. Dobrze, że czujesz się już świetnie. Nie mogę się doczekać aż ja też już będę chociaż na tym etapie!
Dorcia co za głupia @
Vegas bidulko. Musiałaś się namęczyć!
Ja też wczoraj nie miałam lekko. Oj cały dzień było mi tak masakrycznie niedobrze. W nocy nie mogłam spać, bo ciągle się zrywałam. Nie mam tyle samozaparcia żeby pójść i samej zainterweniować, więc męczyłam sie i męczyłam. Dzisiaj jest jest jeszcze gorzej. Mam na coś ochotę, biorę to do ust i okazuje się, że ja i to jedzenie to kompletna pomyłka. W pracy wychodziłam do sklepu z 4 razy! i za każdym razem to nie było to. Skończyło się na suchej bułce. Spróbuję stary, dobry rosół
Mam pytanie. Na które usg zabrałyście współtwórcę Waszego potomstwa? Mój K caly czas jęczy, że chce iść.. ale nie wiem, zabierać faceta na usg dopochwowe to chyba nie, co?
ianka, jak miło że pamiętałaś. Kochana jesteś. Wizytę jednak musiałam przełożyć, bo ginka jest chora. Idę 29, może to i lepiej i będę miała już jakąś świetną fotę i w końcu powiem rodzicom? Cały czas czekam ..
kurczak, powiem Tobie że też mam kompletną pustkę jeśli chodzi o imie męskie. No chocbym chciała, jakoś nic mi nie pasuje, albo wszystkie dzieci,które znam już tak mają na imie..
Aniołek, to gratuluję tych ruchów. Jejju, jak fajnie. Dobrze, że czujesz się już świetnie. Nie mogę się doczekać aż ja też już będę chociaż na tym etapie!
Dorcia co za głupia @

Vegas bidulko. Musiałaś się namęczyć!
Ja też wczoraj nie miałam lekko. Oj cały dzień było mi tak masakrycznie niedobrze. W nocy nie mogłam spać, bo ciągle się zrywałam. Nie mam tyle samozaparcia żeby pójść i samej zainterweniować, więc męczyłam sie i męczyłam. Dzisiaj jest jest jeszcze gorzej. Mam na coś ochotę, biorę to do ust i okazuje się, że ja i to jedzenie to kompletna pomyłka. W pracy wychodziłam do sklepu z 4 razy! i za każdym razem to nie było to. Skończyło się na suchej bułce. Spróbuję stary, dobry rosół
Mam pytanie. Na które usg zabrałyście współtwórcę Waszego potomstwa? Mój K caly czas jęczy, że chce iść.. ale nie wiem, zabierać faceta na usg dopochwowe to chyba nie, co?

Ale przy córce nie miałam, wymiotowałam tylko 2x na całe 9 miesięcy, więc może teraz też mnie ominie. Mój mąż jak byłam z córą w ciąży był od 16tc na usg prawie do końca ciąży. 2 pierwsze usg nie był. Pierwsze usg dlatego, że dopochwowo i siedział w poczekalni, a drugie usg genetyczne nie było go bo pracował i nie mógł się z nikim zamienić w pracy. Teraz też nie pójdzie na to pierwsze usg. A potem bardzo chętnie będę go ze sobą zabierać:-)