reklama

Starania od wiosny/lata 2014

Ada, super, że zapisałaś się na pedagogikę;) A co do moich objawów to nie sądzę żeby to była oznaka ciąży... co prawda testowałam w poprzednim cyklu i wyszła druga bardzo jasna kreska, ale na drugi dzień przyszła @... wydaje mi się, że była normalna, więc myślę, że to nie to... ale ból jest, raz łagodniejszy a innym razem to boli jak cholera;/ no i są takie napuchnięte...ehhh.. może to oznaka owu, ale czemu wcześniej takich objawów nie miałam? Zawsze boli mnie brzuch w czasie owulacji ale piersi nigdy...;/
Ja właśnie piję poranną kawkę:)))
 
reklama
Witam wszystkich :)
butterfly
wydaje mi się, że to wszystko co teraz dzieje się z naszymi organizmami, to wina tego, że bardziej niż zwykle je obserwujemy. Ja w tym cyklu miałam bardzo skąpą miesiączkę, a zawsze intensywnie lało się ze mnie przez co najmniej 3 dni. A spadek temperatury miałam dopiero kilka dni po @. Obecnie też strasznie bolą mnie piersi, strasznie wrażliwe są, a jajniki bolę mnie od wczoraj. Owulację mam mieć ok. 28 czerwca, nigdy tak wcześnie mnie jajniki nie bolały, ale Ja mam wytłumaczenie, bo zaczęłam stosować inofolic.
A może ten Twój ból piersi to naprawdę objaw ciąży? Zrób test.











 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry :) I ja z kawką :-)
Butterfly
- no faktycznie jak masz wątpliwości, że to ciąża z poprzedniego cyklu rób test - jeśli tak to wyjdzie...
Ada - fajnie, że będziesz studiować. Ja mam w planie przekwalifikowanie się i robienie rachunkowości, ale sama nie wiem czy dam radę studiować i pracować...
 
Majdaczek, wątpię żeby była to ciąża... poczekam jeszcze ze 2 dni i jeśli nic się nie zmieni to kupię test...
Może masz rację, ze bardziej obserwuję swoje ciało... ale bólu piersi sobie nie przypominam... To może i u Ciebie coś jest na rzeczy...??? Ehhh zwariujemy niedługo przez te podejrzenia i rozczarowania...
 
jussastar, no to zdrówko:) images.jpg
 

Załączniki

  • images.jpg
    images.jpg
    5,2 KB · Wyświetleń: 38
butterfly zgadzam się z Tobą. Można zwariować, więc najlepiej jest wyluzować. Ja powiem Ci szczerze, nie mogę powiedzieć, że w ogóle o tym nie myślę, bo by mnie tu nie było :) ale jakoś od tego cyklu podchodzę do tego z dystansem. Przede wszystkim nie nastawiam się, że to już, teraz będzie w tym akurat cyklu i dobrze mi z tym. Jakoś lepiej się z tym czuję.
 
Majdaczek, ja też podchodzę do tego z dystansem, nie nastawiam się jakoś szczególnie, że teraz się uda... Ale organizm jakoś mi figle płata i zaczyna mnie to irytować;p
 
butterfly rozumiem Cię doskonale. Będzie dobrze, musi być. Ja teraz skupiam się na urlopie i wyjeździe, co prawda to dopiero za 3,5 tygodnia, ale przynajmniej nie myślę tyle o dzidzi.
Aschlee gdzie się podziewasz? Co u Ciebie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry