Ja też z całego serducha marzę o dzidzi, wiem że maluszek przewraca świat o 360 stopni ale ja jestem an to jak najbardziej przygotowana od zawsze kochałam dzieci i uwielbiam się nimi zajmować. Miałam 13 lat jak urodził się mój braciszek, od tamtej pory do dzis ja się nim opiekuję, gotuję dla niego obiadki, odbieram go ze szkoły i odrabiam lekcje. pierwszy raz kiedy zostałam z nim sama na tydzień to Miki miał 3 miesiące bo mama miała atak woreczka żółciowego i musiała zostać w szpitalu na Ojca nie miałam co liczyć ponieważ aktualnie przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Jak szłam do szkoły to Babcia przychodziła. Także wiem doskonale co to znaczy dziecko i zdaję sobie z tego sprawę. To jest moje największe marzenie nosić maleństwo pod serduszkiem!!:-)