reklama

Starania po raz pierwszy :)

Cześć dziewczyny, po dłuuugiej przerwie, bo bodajże od piątku.
Nie było mnie, bo pierwsze robiłam bransoletkę Doni, ale po wieczór coś źle się poczułam... położyłam się i odpoczywałam na przemian z "odbijaniem" po każdym kęsie i łyku nawet wody mineralnej.
W sobotę byłam z mężem u teściów, wieczorem jak powiedzieliśmy, że zamieszkamy u mojej mamy na jesień (żeby zaoszczędzić, bo narazie wynajmujemy) i może zaczniemy na wiosnę myśleć o budowie, bo mam działkę, to teść wstał obruszony (u niego w domu nie mam miejsca- 8osób, u mojej mamy- 4), a działka którą nam obiecał, jest ani nie przepisana i nie wiadomo kiedy to zrobi, wiec wybraliśmy lepiej usytuowaną i z całymi przyłączami od mojej babci. Jak mówiłam wstał obruszony i kazał w takim razie zmienić mojemu adres (czyt. wymeldować się), teściowa go uspokajała, że on nie jest Panem i władcą żeby nam nakazywać gdzie żyć... i w ogóle masakra. Miśkowi się zrobiło przykro, ja się zdenerwowałam, nie myślałam że tak zareaguje... w nocy zasnąc nie mogłam, kuł mnie brzuch, śniło mi się, że nie jestem w ciąży...
Ale jakoś rano się uspokoiłam, porozmawiałam z moim, on kazał się jego tatą nie przejmować bo po 2 piwach gada od rzeczy i zaczęliśmy się zbierać na komunię bliźniaków (mojej kuzynki dzieci). Przejadłam się i cały niedzielny wieczór myślałam, że zaraz zwymiotuję, a mój biedny tylko latał z herbatą i miską...
Także dziś też czuję się nieciekawie, ale daję radę, dalej mi się odbija i jak małemu dzidziusiowi czasem ulewa.

Zaciążonym dziewczynkom serdecznie gratuluję :)
I przepraszam, że się rozpisałam.
 
Ostatnia edycja:
reklama
dagne przeciez od tego tu jestesmy zeby cie wysluchac kochana:) no oby sie wszystko dobrze ulozylo tesciowi minely foszki i zeby zle samopoczucie minelo migiem:) tule mocno kochana

Paluszku to chyba normalne obawy kazdej z nas:) kazda z nas chyba woli miec jakis scenariusz ktorego sie trzyma
 
Ostatnia edycja:
Dagne no nie ciekawa sytuacja.. :-( ale jesteście dorosłymi ludzmi decydować o sobie możecie.. o tym gdzie będziecie mieszkać :-)

tulę mocno, ale nie za mocno,żeby fasolki nie męczyć ;-) co do snu wiesz ,że w rzeczywistości dzieje się odwrotnie :-) także ciesz się mężem i dzieckiem ;-) reszta się ułozy, przecież do jesieni jeszcze sporo czasu :-)

i nie przepraszaj ;-) od tego jesteśmy :-)
 
Dagne, się tylko za bardzo nie denerwuj takie pewnie to było głupie gadanie teścia...Ppewnie szybko przemysli sprawe i zmieni zdanie...tak to czasem jest, ze rodzicom ciezko sie pogodzić z tym ze mamy własny pomysł na zycie, swoje plany i zupełnie amodzielnie podejmujemy decyzje...Dobrze ze Twoj maz taki kochany jest:)
 
Dzięki Wam :) Nawet dziś rano na zajęcia nie wstałam, ale na 2 pojadę, muszę poćwiczyć bazy do egzaminu i mieć obecność na wykładzie o 16... także do 19 mnie nie będzie od 14.
A Doni obiecuję, że druga bransoletkę dokończę jutro, ona to mnie zabije za to opóźnienie!
Powiedzcie jakie nowiny nowe? Magda doczytałam, że upiłaś się z teściową ;p
 
Ja na razie nie zafasolkowana ale wiem jedno bez pracy nie będziemy nawet myśleć o dziecku. Wiem,że pieniądze raz są raz ich nie ma. tak samo z pracą... ale nie chce być na utrzymaniu faceta. Wiem,że ciężko jest znaleźć pracę o fajnych warunkach finansowych.. z tą firmą nie wypaliło :-( wróciłam niedawno z tego niby szkolenia.. coś na zasadzie tv market i łażenie od domu do domu i oferowanie ludziom cudownego odkurzacza za 4000 zł. :-(
 
Atom zaciązona ja bede wiedziec w czwartek :-) wiec moze juz jestem :-P było by fajniutko:-)

ma_gdalena super !! Gratuluję || kresek :-) zycze milych i spokojnych 9 miesiecy ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry