• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Magd.a ale to co mowi tesciowa najmniej powinno sie liczyc ;p Wazne jakie poglady ma twoj mezczyzna? :D

A moze te zareczone albo juz mezatki pochwala nam sie jak wygladaly oswiadczyny ?:D
 
reklama
SkarbMamy - Magd.a

proszę Cię bardzo ;-) oby ten czas co Cię tak posuwa nie był przyczyną burzy w związku ;-)

She.. teściowa to musi mieć rękę na pulsie zawsze i wszędzie ;-)
podobno mam zmienić nazwisko za ok. 2 lata..
 
Ostatnia edycja:
Ty sie nie boj o moj zwiazek ty sie lepiej zastanow jak usunac tesciowa ze swojego trojkata hahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah

No mowilam ze ci powinien isc w gore juz caly czas i widze ze mnie posluchal, to super. Wykres ksiazkowy narazie, poza tym jednym spadkiem tam troszke, ale pewnie musiala byc jakas pzryczyna. Teraz tylko oby ci sie takie utrzymaly wykresiki ze dwa lata az wreszcie zaczniecie sie starac heheheheheheheheheh:-D
 
Ostatnia edycja:
Hehehh wyjedz do innego kraju i po sprawie!! niemcy granice otworzyli, ja bym sie juz pakowala na twoim miejscu, ja mam po klopocie, nie ma tu ze mna anie jego rodziny ani mojej ani sasiadow z polski ktorzy chyba jeszcze gorsi byli heheheheheh
 
Nie przejdzie ;-) za granicę to mogę do Katowic i innych miast ościennych wyjechać ;-) M. przekroczył już najdalszą granicę jaką mógł przebyć.. dwa piętra wyżej w bloku ;-)
 
Magd.a ale to co mowi tesciowa najmniej powinno sie liczyc ;p Wazne jakie poglady ma twoj mezczyzna? :D

A moze te zareczone albo juz mezatki pochwala nam sie jak wygladaly oswiadczyny ?:D


Już tu wałkowałyśmy kiedyś ten temat razem ze zdjęciami ślubnymi, ale ja sobie właśnie obejrzałam swoje ślubne zdjęcia (część) i płytkę na wyrywki włączyłam :)

Zaręczyny, hmmm... 1 kwietnia 2010. Wieczorem. Chciał, żebyśmy się spotkali w połowie drogi, ale w efekcie przyjechał do mnie. W mojej osobistej altanie przytulił i wręczył pudełeczko mówiąc, że jak kiedyś zechcę być jego żoną, to mam po prostu założyć.

No i założyłam :):):)

Na szczęście bez kwiatów, klękania i tak dalej :)
 
Troszkę ponad trzy lata byliśmy razem. I jak widać, albo i nie, bo pousuwałam suwaki, w sierpniu minie nam rok małżeństwa :)
 
reklama
Dobra przyznam się... M. też się "oświadczył" robiąc obiad, kroiliśmy warzywa.. on do mnie,że się fajnie uzupełniamy i tak samo uzupełnialibyśmy się gdybyśmy się OŻENILI, ja mu na to,że ja mogę wyjść za niego za mąż. M uśmiech od ucha do ucha.. i mówi " noo to mamy to już za sobą,narzeczono" pierścionek ? wykroił mi z rzodkiewki..

ale chyba się to nie liczy co ? :-D hahahahaha

poważnie to.. poczekać mam na pierścionek bo chce mnie zaskoczyć ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry