• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

to chyba jednak nie tylko do zafasolkowanych:-p bo nie tylko w ciąży się to robi:happy2:
to jest identyczne uczucie jakby mąż wsadzał Ci swojego ptaszka (w gumce):happy2: przynajmniej ja to tak zawsze odbierałam:happy2:
 
reklama
dziewczyny czy miałyście tak, że spóźnia Wam się okres i pewnego dnia przychodzi już się "cieszycie" że jest a tu okazuje się, że jest to jedno dniowe krwawienie - plamienie ??:-(
 
Pyscek No ba :P jestem tego przykładem :P:P:P Tylko mnie się nie spóźnił, a przyszedł o terminie. I co? I fasolka.

Malutka, no do 12 tygodnia zazwyczaj dopochwowo. Czy nieprzyjemne, czy ja wiem, cienka sonda, w gumce. Zależy pewnie od lekarza, mnie nigdy nie bolało.
 
reklama
Zawszę byłam osobą skrępowaną i jakoś nie lubiłam chodzić do ginekologa. Zawszę przed wizytą się stresowałam... Mówi się, że kobieta ginekolog jest mniej delikatna... mnie przyjemna... W sumie pierwsza moja wizyta była u kobiety i powiem Wam, ze miałam wtedy 16 lat i wyszłam z płaczem od tej kobiety... Straszne przeżycie :-( Później chodziłam do mężczyzn, ale jakoś ciężko było mi rozłożyć nogi przed nimi... Ja wiem, że to lekarz i, ze on już mechanicznie do tego wszystkiego podchodzi... ale jakoś ciężko było mi się do tego przyzwyczaić... Czytałam dużo na forach odnośnie kobiet - ginekolożki i wybrałam jedną, do której poszłam na wizytę... Powiem Wam, że nigdy nie zostałam tak ciepło przyjęta jak przez tą kobietę.... Chodzę do niej już od 3 lat (fakt jest to prywatnie i płaci się dość sporo, ale polecam). Wiem, że takie badanie będzie wykonywała ona... i po waszym przybliżeniu mi co to za badanie wiem, ze u mężczyzny było by ze mną źle... mogłabym się, albo nie zgodzić na takie badanie, albo podczas badania mogłabym się czegoś czepiać... dlatego ja osobiście polecam kobietę ginekolożke...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry