Jeśli chodzi o pracę, to ja tez sama jestem pracodawcą, więc widzę to od tej drugiej strony. Teraz tez jestem na etapie poszukiwania osób chętnych i powiem wam, że w ciągu 3 tygodni spłynęło mi może 4 CV... a jeszcze rok temu, to nie mogłam opędzic się od chętnych do pracy. szczególnie, że zalezy mi na osobach młodych, nawet zaraz po szkole, w które chce zainwestowac swój czas i wyuczyć ich wszystkiego od podstaw od strony praktycznej. A tu jak się juz trafi ktoś w miare, wydawałoby sie, sensowny to właśnie albo ma wymagania finansowe kto wie jak wielkie (zupełnie nie adekwatne do posiadanego doświadczenia i byc mozenawet umiejętności), albo ma problem z dojazdem i najlepiej to wysłać po niego auto, a godziny pracy to juz wogóle - kosmos. a hotelarstwo i gastronomia to niestety branże, w których nie da sie pracowac OD DO, tylko pracuje się wtedy, gdy sa klienci... ale jak widac dzisiejsza młodzież nie jest przystosowana do tego...