Danao mam wrażenie, że mówimy o tej samej osobie. Identyczna... Odwraca szwagra na swoją stronę, a że szwagier ci pa nie potrafi spojrzeć obiektywnie... W połowie drogi wróciłam do domu, wyryczałam się w samochodzie, pojeździłam trochę i jakoś mi upadł kamień z serca, weszłam do domu z torbą i mówię do męża, że ma mnie chronić! Tak mi ciężko, ale widzę, że nietylko ja mam popaprańca w rodzinie. Chciałabym, żeby ją wszyscy znienawidzili. A na chrzcinach naszego malucha jej nie chcę widzieć i powiedziałam to już mężowi i teściom. Jak mąż chce, to niech brata zaprosi, szwagra sprawa czy przyjdzie(skoro go kocha i szanuje, jeśli tak nie jest, no to go nie zobaczymy) Mi na nim nie zależy, ma przyjść do brata, a nie do mnie... A tej zołzy nie chcę widzieć... :/

Może przepis mało wyrafinowany, może ma sporo kalorii, ale mi to bardzo smakuje:-) Zwłaszcza jak polezy chwilkę w lodówce:-)