• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Wiem, że nakrzyczycie ale trudno. No więc nie wytrzymałam zrobiłam w piątek test w przepisowym czasie nic, schowałam test wyciągam za jakieś pół godziny i ledwie widać drugą cieniutką kreseczkę. Zrobiłam test wczoraj, znów to samo w przepisowym czasie nic, wyciągam za jakiś czas a tam dość wyraźna i gruba druga kreska. Sama nie wiem co o tym myśleć, bo przecież po takim czasie piszą żeby wyniku nie odczytywać.

to ja jeszcze nie gratuluję ale będę trzymać kciuki:-D:tak:
 
Ważne że nie krzyczysz :) się zastanowię rano co zrobić jeśli chodzi o jutrzejszy dzień. Tak czy siak beta powinna pokazać już. Jeśli nie pokaże stracę tylko kasę ale będę wiedzieć, z drugiej strony może i powinnam poczekać. Znając mnie to nie wiem co zrobię.
 
neciuszka to ja przesylam fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ŻEBY BYLY 2 KRESKI ;-)
 
Czuję się ogarnięta :) wylałyście już kubeł zimnej wody na mnie, postanowiliśmy z małżem, że czekamy do wtorku, we wtorek rano jadę na betę i zobaczymy co pokaże, jestem wtedy z koleżanką umówiona więc oczekiwanie na wynik będzie miłe. Obiecuję że się poprawię. Nawet pizze zaraz zrobię, żeby przetestować to gotowe ciasto co to wyjdzie. Maszynki do chleba nie mam niestety, a ręcznie mi się nie chce robić ;)
 
Biłam się wczoraj z myślami czy wam napisać o tym, ale jak bym mogła nie zrobić tego. Wiem, że nie powinnam była, nie wiem czy to przeczucie czy coś innego nie wiem, działałam totalnie irracjonalnie. Trochę źle się czuję z tym że zrobiłam to za wcześnie. Łez nie będzie jeśli wynik będzie negatywny, nauczka na przyszłość i chwila żalu.
Bardzo WAM dziękuję, że jesteście, że opierniczycie jak potrzeba i jednocześnie wesprzecie. Na męża mogę liczyć, ale wy lepiej to wszystko zrozumiecie. Pewnie jutro niepewność będzie mi wiercić dziurę w brzuchu, ale nic siedzę w domu nie ruszam się nigdzie. Mam co jutro robić więc sobie zajęcie znajdę.

Już czuję jaki wykład od AEL dostanę :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry