No więc mam 23 lata. staramy się z mężem o dziecko od sierpniowego cyklu. Już za pierwszym razem zaskoczyło, tyle że okazało się, ze to "pusta ciąża" i po 2 tygodniach poroniłam samoistnie. (łącznie 7 tygodni "ciąży") Od tamtej pory cykle mi się wydłużają z miesiąca na miesiąc i nic nie zaskakuje. Niczym się nie wspomagam, od tak kochamy się po prostu codziennie :-)
W tym cyklu czułam się okropnie, już byłam niemal na 100% pewna ze zaskoczyło (bo czułam się tak przy wcześniejszej ciąży) i GUZIK! eh...