reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Ale mamy artystki, fiu fiu fiuu :) ja tez raczej realistka jestem, Moj ciagle 'bedzie spoko, bedzie spoko', a ja wlasnie w druga strone, wole sie nastawic na najgorsze, a pozniej milo zaskoczyc ;P lub nie byc zdzwiona ;) hehe
 
Jaga otóż to lepiej pesymizm by potem się pozytywnie zaskoczyć.

Dotka uwielbiam, uwielbiam takie karteczki. Jak będę się chajtać to zamówię u Ciebie takie ładne karteczki. Po prostu piękne.
A koszt tortów liczy się od kilograma, w normalnych cukierniach koszt wyniósłby 80 zł wzwyż. Ja stawkę podstawową mam ustawioną na 50 zł/kg, oczywiście to stawka którą można negocjować przy większych tortach. Jedynym kosztem jaki na początku się pokrywa to kupno barwników spożywczych, które muszę kupować na allegro a są sprowadzane z Niemiec, u nas ciężko znaleźć.
 
Aelreda dzięki :) Twoje torty tez bajeczne :) te lukry jak pierzynka ładnie okrywaja torty :)
Jaga mimo wszystko wierze i widze ze w Tobie duzo nadziei i dobrej woli, bedzie dobrze kochana
 
Dotka, buziak kochana :*
jasne, ze tak! Ja sie wciaz usmiecham i robie wszystko, zeby nie zatracic siebie i nas w tym calym wariactwie. :) Lekcja cierpliwosci. Ja strasznie wierze, ze bedzie dobrze. Moze nie za miesiac, ale bedzie. :)
 
Devi super te torciki, proste ale bardzo ładne, szczególnie ten trzeci :-D.
Będę wiedzieć co zrobić dla faceta :-)

Jaga właśnie, cierpliwość i wyluzowanie, damy radę kochaniutka. Nie słuchaj amalfi, w kolejnym miesiącu obie próbujemy, bo ja wiem że jutro będzie @! :-P
 
aerleda zajebiste te torty!!!!!! Az szkoda zeby taki talent nie przeszedl na coreczke albo w sumie synusia;-).
A sama sie uczylas??? Czy jestes cukiernikiem z zawodu??? I skad jestes??? Bo moze mi sie przydasz kiedys heheheh
 
reklama
Dobra dziewczyny, ja się zawijam pakować rzeczy, oporządzić siebie i tylko z niepokojem czekać na jutrzejszy dzień. Trzeba wcześnie wstać, i z samego rana wizyta kontrolna u weterynarza z chomikiem, który już czorcił się na kołowrotku :-D

Dobranoc wszystkim staraczkom i niech ta noc będzie dla was baaardzo owocna ;-);-);-), papatki:biggrin2:

edit dla amalfi specjalnie: Nie uczyłam się nigdzie, nie chodziłam na żadne kursy, nie uczyłam się w żadnej szkole etc. Swego czasu za dużo oglądałam kuchni.tv,a talent kulinarny niejako wpisany jest w moje geny, a przy gotowaniu mam po prostu takie wyczucie co byłoby dobre a co nie, czego dowodem jest wciąż powiększający się bandzioszek mojego narzeczonego :-D.
Ja mieszkam w Oleśnicy, chętnie Ci się kiedyś przydam ;-), a jeśli chodzi o transport więcej niż 30 km od Oleśnicy, to jeszcze muszę wynaleźć odpowiedni sposób na pakowanie tortów i najlepszy dla nich transport.
Buziaczki amalfi Ty moja optymistko :laugh2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry