miliaa
Fanka BB :)
oczekiwalam takiej reakcji waszej...tylko to nie jest takie proste...on naprawde jest dla mnie bardzo dobry, w miare czuly (jak to facet), ogolnie w naszym zwiazku jest w miare normalnie, gdyby nie to, co mi powiedzial...z jednej strony probuje go usprawiedliwic, ze rzeczywiscie moze chce miec dziecko itd a ja moge mu go nie dac. to tak jakby bylo odwrotnie, ja chce dziecka a mam nieplodnego faceta...nie wiem co bym zrobila...pewnie najpierw probowalabym wszystich mozliwych technik wspomagania rozrodu, ale pozniej pewnie przyszla by mi mysl o zostawieniu go...hmmm...z reszta nie wiem. poza tym jak moge zostawic kogos kogo kocham? wiem, ze to co mowie jest zupelnie glupie, ale ja chyba bym sie rozpadla na kawalki jakbysmy sie rozstali...
ale się denerwuje dzisiejszą wizytą :-( łoo matko ...
