• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Aelreda - bardzo dziękuję za tak mądre słowa. Masz w zupełności rację. Musze się uspokoić i koniec. Chociaż nie jest to takie łatwe... :baffled: ale będę się starać, bo wiem że szaleję, ale tak bardzo pragnę tego dzidziusia :-)

PS. ale masz piękne maleństwo :-)
 
reklama
Beatko każda z nas tu pragnie :tak: więc trafiłaś wśród swoje :-)


Ael
nie... to nie ciąża... wczoraj czułam się super... a dzisiaj od rana jak tylko wstałam cos jest nie tak... moze to pogoda czy ciśnienie nie wiem... wzięłam teraz dwie nosy i idę się położyć... mam dosć na dzisiaj...
 
Fifka - już niedługo tak się pomęczysz, już niedługo przywitasz swojego skarba na świat :-) także nie ma co myśleć o bólu i złym samopoczuciu (choć domyślam się że nie jest to takie proste), tylko o zbliżającym się dniu rozwiązania i tej ogromnej radości :-)
 
Aelreda - bardzo dziękuję za tak mądre słowa. Masz w zupełności rację. Musze się uspokoić i koniec. Chociaż nie jest to takie łatwe... :baffled: ale będę się starać, bo wiem że szaleję, ale tak bardzo pragnę tego dzidziusia :-)

PS. ale masz piękne maleństwo :-)

Wiesz ja szybko zaszłam, ale w pierwszym cyklu poroniłam 4tygodniową ciążę. W tym cyklu bardzo się stresowałam, bo mam niedoczynność tarczycy więc nie wiedziałam jak mój organizm zareaguje. Od następnego cyklu wyluzowałam się, dużo się z moim śmialiśmy i to się udało, bo kiedy miałam owulację to wtedy doszło do zapłodnienia, a pamiętam że tamtego wieczora oglądaliśmy mnóstwo kabaretów a mój Paweł strasznie mnie rozśmieszał. I się udało :-)
A teraz mam tego dziabąga :-)

ta pogoda mnie dobija :wściekła/y: znów wracają mi złe myśli i wpadam w deprechę ... buuuu ......

Ja Ci normalnie dam deprechę to zobaczysz!! A kyyysz złe myśli! A kyyyysz zły nastrój!!!!


Ael
nie... to nie ciąża... wczoraj czułam się super... a dzisiaj od rana jak tylko wstałam cos jest nie tak... moze to pogoda czy ciśnienie nie wiem... wzięłam teraz dwie nosy i idę się położyć... mam dosć na dzisiaj...

Idź już do wyra i nie siedź na kompie, siooo!
 
Aelreda - tak, masz rację, zero stresu (chociaż nie zawsze tak się da), ale mieć wszysko w d... ;-) bo przecież najważniejsza jest teraz dla mnie fasolka. Od dzisiaj zmieniam tryb życia. Będę starać się być bardzo spokojna i wyluzowana :-) Ciekawe jak mi to wyjdzie... ale będę się tego trzywać ;-)
 
Beatko, prawidłowa postawa, a jak coś będzie nie tak masz nas. A przynajmniej mnie bo mocno do pionu ustawiam :-D



Pyscku a czy Ty wiesz, że Ci którzy cierpliwie czekają dostają w nagrodę swoje marzenie? Popatrz na Pok, ona powinna dodać Ci siły :*


Idę karmić dziabąga bo cyców się domaga XD
 
reklama
Aelreda - leć do swojej niuni jak najszybciej, bo jest najważniejsza i ma pierwszeństwo do wszystkiego :-)

Pyscek - nie zamartwiaj się tak, znam mnóstwo koleżanek które starały się o swoje maleństwa po 6 - 12 miesięcy i się doczekały, także ze statystyk moich koleżanek już bliżej jak dalej Ci do fasolki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry