Ehh babeczki moje kochane. Mam nadzieję, że ktoś kupi bo 2 osoby pisały majla z pytaniem ile wynosi cena minimalna.
Przekopiuje wam z fb co mi Paweł zrobił, bo mnie nerwy noszą.
Ten durny nie kuma, że siedzę w domu sama z małym, odwala mi pod dekielem z tego powodu, cieszę się jak głupia że jutro ma wolne i mogę w domu bardziej coś porobić i iść na miasto, że wyjdziemy na spacer. Wczoraj z resztą wyryczałam mu się w słuchawkę z tego powodu. On rozumie, kuma etc.
Dziś dzwoni z roboty, co tam, no ok i takie tam gadki. Ma jechać jutro do Wrocka podbić ubezpieczenie i wpisać małego w jego książeczkę. Pytam o której chce jechać? No koło 12-13, więc pytam łaskawie, że może wcześniej bo on zanim sprawy pozałatwia i wróci, to będzie 15-16 i nie będzie się opłacało iść na spacer jak będzie ciemniało.
No to wypala, że on jeszcze do naszej wspólnej znajomej chce jechać by porozmawiać o pracy w jej firmie, więc tłumaczę jak krowie na rowie, że lepiej by jechał znacznie wcześniej, tak to do domu wróci wcześniej, wyjdzie się na ten spacer i porobi coś w domu. Na co odpiera, że ta znajoma o 15stej...No to stwierdziłam, że mnie nie rozumie i chyba zapomniał co mu wczoraj mówiłam przez tel i się rozłączyłam.
Teraz logicznie - mamy iść na spacer, gdy znajoma kończy pracę o 15, pewnie będzie siedział z godzinę, czyli po 16 wyjdzie, dojście na pks 15 minut, ok 17 pks, powrót do domu 18 - to ja się pytam JAK KERWA MAMY IŚĆ NA TEN SPACER?!?!?!
I wie, że sama wyjścia mam utrudnione dlatego korzystamy jak on ma wolne pracy.
No czy to nie dowodzi, że faceci mają mózg wielkości ziarnka piasku i są kompletnymi imbecylami?!