witam,
nie jestem w stanie Was nadrobić ...
Sun wiem kochanie co czujesz, wiesz że bardzo Ci kibicuję i trzymam kciuki. Wiem że ciężko jest z tym wszystkim, ciągłe badania, leki itd ... to jest naprawdę bardzo męczące sama jestem tym zmęczona, wiem że ma się ochotę rzucić to wszystko i po prostu przestać myśleć, marzyć, żyć ale czy jest sens ... nie będę mówić że wszystko będzie dobrze, niebawem zobaczysz II kreseczki - bo wiem jak to boli, wiele razy myślałam czemu tak jest że inne zachodzą a ja nie mogę czym sobie na to zasłużyłam, ale mam nadzieję, że za te "męczarnie" za ten czas ciągle wydłużający się znajdzie się jakaś sprawiedliwość i spełnią sie nasze marzenia. Jeżeli chciałabyś porozmawiać ze staraczką o takim samym czasie to zapraszam na priv.