• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Fifka ja wiem:p ale już nic nie poradze liczby to moje zboczenie:p

A u mnie @ dalej się nie pojawiła, a mój mężulek uznał że moje piersi jakieś takie twardsze mu się wydają... jesli moje nadzieje nie są złudne to tak szybkiego poczęcia moje liczby nie przewidziały:p
jak tylko będę mieć wolny ranek to biegnę do przychodni zbadać krew!
 
Ostatnia edycja:
reklama
sun maz juz zrobił badania i wszystko bylo oki a ja wlasnie udałam sie do lekarza w piatek ide na kontrole czy byla owulka jak nie bylo to zaczne brac clo takie zalecenia dala mi lekarka i zobaczymy czy cos pomoze czy nie
 
sun maz juz zrobił badania i wszystko bylo oki a ja wlasnie udałam sie do lekarza w piatek ide na kontrole czy byla owulka jak nie bylo to zaczne brac clo takie zalecenia dala mi lekarka i zobaczymy czy cos pomoze czy nie

No to jeśli u Ciebie będzie ok, to tak na prawdę kwestia czasu abyś zaszła... Głowa do góry... Uwierz mi, że wiem co czujesz... z tym, że ja się staram dłużej od Ciebie... a widzisz jakoś żyje, funkcjonuje... Doszłam do wniosku, że nie przeskoczę przeciwności losu... trzeba cieszyć się z życia...


Kochane dziewczynki... ja wiem, że jest Wam ciężko (bo sama to przeżywam) ale odpowiedzcie sobie na pytanie: "czy płacz, stres, użalanie się nad sobą - doprowadzi do szybszego zaciążenia??? czy takie zachowanie pomoże w relacjach z partnerami, którzy też to przeżywają na swój sposób ????"


Nie chce Was krytykować i nie chcę abyście mnie źle odebrały... ale spróbujcie znaleźć dobre strony życia...
Ja mam wspaniałego męża -i tylko on się dla mnie liczy... a starania nie mogą przysłonić mi miłości do niego... tego że uwielbiam jak mnie przytula... jak wspólnie pijemy kawę... jak cudowny jest seks z nim... jak umie mnie rozweselić i pocieszyć...
 
Ostatnia edycja:
nie wiem czasami mysle ze to sie nigdy nie zdazy ze to nie mozliwe poprostu nie wyobrazam sobie ze robie test a na nim 2 kreski a nie jedna jeny ja nie wiem co bym zrobiła ze szczescia naprawde no nie wyobrazam sobie .....
 
reklama
nie wiem czasami mysle ze to sie nigdy nie zdazy ze to nie mozliwe poprostu nie wyobrazam sobie ze robie test a na nim 2 kreski a nie jedna jeny ja nie wiem co bym zrobiła ze szczescia naprawde no nie wyobrazam sobie .....

Przykro mi że jeszcze nie zobaczyłaś tych II tak upragnionych kreseczek... ja też jeszcze tego nie doświadczyłam.. ale trzeba wierzyć, że kiedyś się uda... wiem, że wolałabyś już... ale niestety życie nie jest tak skonstruowane, że naciśniesz guziczek i to masz... na pewne rzeczy trzeba czasu i cierpliwości...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry