Wbrew pozorom to ten czas się ciągnie maskarycznie

Testowałam w 5tc, więc jak pomyślę, że tylko 7 tygodni od tamtej pory minęło, a tyle się już wydarzyło????

Jak dla mnie to ja już pół roku w ciąży jestem

Od badania do badania, tu usg, tu krew, to cytologia, tu znowu usg... Wiecie, że mam już za sobą 3 USG? Jak sama o tym pomyślę, to aż mi się oczy otwierają

A za dwa tygodnie następne.
W międzyczasie mamy z moim słonkiem inne problemy, jego zdrowotne, i nasze urzędowe... bo niestety w moim życiu będzie teraz milion zmian, ale damy radę

Między fontannami łez, wierzę, że damy radę
A co u Was kochane?
Widzę, że większość z Was już kalendarzy nie prowadzi, co utrudnia mi podglądanie co się dzieje. Podejrzewam z ostatnich rozmów, że jesteście teraz głównie na wątku iui. Nawet nie wiecie jak bardzo Wam życzę fasolek w brzuchu.
U mnie to już śliwka się zrobiła, bo podejrzewam, że ok 5cm teraz ma
