No naprawdę! Na chwilę Was z oka spuścić, a tu takie niespodzianki!
Magda!!!! Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki! Ja też myślę, że 39tc to już czas na malucha. Niewygodnie, ciasno, a na zewnątrz tyle ciekawych rzeczy. Cieszę się też, że w tym wszystkim taka opanowana jesteś! Podziwiam.
No myślę, że już z mężem i torbą siedzisz w szpitalu. Wszystko będzie dobrze, a Święta będą naprawdę bajkowe.
A pokoik prześliczny i wózek też.
Buziaki!
marcelka dzięki Kochana... Jedno mnie zastanawia, czy mamy my się będziemy wozić? Z czwórką dzieci w razie czego.... ;-)
Ale to problem, na rozwiązanie którego mam jeszcze trochę czasu.
A Ty czyżbyś szykowała się pójść lada chwilka w ślady
Magdy? Jak tam u Ciebie? Wszystko pod kontrolą?
Ciebie też mocno ściskam.
Maku trzymam kciuki za wizytę, na pewno wszystko będzie dobrze, nic się nie martw!
Olusia?? Co z wynikami Twojej bety? Wiesz już coś? Pamiętaj - tak czy siak - głowa do góry!!
ewik - jaki Ty masz dobry nastrój! Czyżby to jednak nie @ Cię dopadła ;-)? Ściskam mocno i pamiętam.
A brzuszki już przestępują z nogi na nogę - czekają na nową nosicielkę hehe....
ania powiem Ci, ciesze się, że robisz mężowi tą imprezę!

a koniec końców wcale nie jest wykluczone, że i Ty będziesz się świetnie bawić i zrelaksujesz się bardzo. Niech wszystko uda się tak jak to sobie zaplanowałaś.
karo, oj niech malutka da Ci troche wytchnienia... Trzymam kciuki, żeby ręka nie zdrętwiała na amen i wytrzymała jeszcze te 3tyg do świąt. Buziaki i trzymaj się ciepło!