Pewnie że tak :-)) może zaczniemy od naszych historii.. dziewczęta nic tak nie pomaga jak integracja z innymi kobietkami po podobnych przejściach , ja mam już dwójkę odchowanych dzieci, jestem po rozwodzie już praktycznie 3 lata, a mam dopiero albo już 28... pierwszy raz poroniłam w wieku 19 lat, poronienie samoistne w 7 tyg, po 4 miesiącach zaszłam ponownie bez żadnych komplikacji i urodziłam zdrową córeczkę po 2 latach na świat przyszedł syn.. no i jakoś się kręciło, dzieci podrosły, mąż nas zostawił, więc po kilku nie udanych próbach wejścia w życie z nowymi znajomościami coś zawsze było nie tak.. i nagle Bóg dał mi fajnego, kochającego chodz upartego faceta z którym zapragnęłam mieć dziecko.. choć byłam na tabletkach to się udało, ostatni okres miałam 29 lipca, potem test i ciąża-6 tydz szczęście długo nie trwało bo choć byłam już w 14 tyg okazało się że rozwój zarodka zatrzymał się znów na 7 tyg!! Tym razem inaczej, poronienie zatrzymane, i 12 listopada miałam zabieg.. ciężkie chwile, płacz, rozpacz,depresja.. I marzenie o dziecku... ale również i lęk że znów coś pójdzie nie tak..