Małgoniu nie wszystkie są stworzone do chodzenia w ciąży, jedne biegają do ostatniego tygodnia a inne kuśtykają. Ja mam twardnienie już od 17tc, ale taka moja uroda. Przy pierworodnym się martwiłam (od 21tc miałam) ale teraz wiem że w moim przypadku nie ma to wpływu na skracanie się szyjki czy na dziecko więc teraz biorę to na klatę. Ja ważę dopiero 57kg a chodzę jak pingwin już od 3 miesięcy. Ciągle mnie coś boli, a to rwa kulszowa, a to w plecy coś ostatnio wlazło, pachwin też zapomnieć nie dam rady. Pocieszę Cię, to minie za kilkanaście tygodni :* A potem będzie tylko radość i szczęście
Pietrucha ależ smakowitościami kusisz. A kawa jaka piękna. Buziak w brzuchol.
Aniu super że powoli się przełamujesz.
Carollina ostatnio się dowiedziałam że jest jakiś nowy program i jak się dotrwa to w 39tc robią jeszcze scan. Ponoć czasem trzeba się upomnieć. No i u nas jest szkoła rodzenia przypominawcza, 2h dla tych co kolejny raz rodzą by odświeżyć pamięć. Może i Ty coś znajdziesz u siebie.
Madziorrrrku wierz mi że Franiowi nigdzie lepiej nie będzie niż pod Twoim sercem. Niech sobie posiedzi do 40tc. Nie bez powodu taki jest czas. To 38 to minimum ale zdrowiej dla Niego być donoszonym.
Ja w sobotę miałam prywatną wizytę. Szyjka jeszcze jest ale już nie wiele więc jesteśmy gotowi. Młodzieniec wg jej pomiarów waży 3200, niewątpliwie chłop bo co prawda twarzy już nie widać, główka bardzo nisko i odwrócona tyłem ale za to przyrodzeniem się pochwalił. Pępowiną nie obwinięty więc trochę się uspokoiłam.
Za to dziś o 5 nad ranem miałam już takie bóle że nie wiedziałam czy budzić M czy jeszcze dać Mu pospać że może minie. Ja do tych skurczy Braxtona jestem tak przyzwyczajona a w moim przypadku są one dość często bolesne że trudno mi je odróżnić od zwykłych. Tylko te drugie nie mijają a tu pochodziłam, posiedziałam na piłce, ogrzałam plecy i usnęłam po godzinie. Dziś czas chyba torbę spakować choć ja się boję że jak spakuję to pojadę a jak nie spakowana to Adaś sobie posiedzi trochę. Jeszcze chociaż tydzień, potem kolejny. 18 październik idealnie by było bo i w terminie i sobota to nie będę miała problemu z opieką dla starszaka. Bo do mnie niestety nikt nie przyjeżdża

a nie wyobrażam sobie porodu bez M ;(