Bafinka rozumiem Cię bardzo dobrze, Sama nie potrafię dojść do siebie po tym co się stało i jak sobie pomyślę, że połowa była już za mną to od razu płaczę. Nie wiem dlaczego, ale póki co nie martwię się tym, czy donoszę ciążę, ale martwię się o to, czy kiedyś będzie mi dane znowu być w ciąży. Ja starałam się o maleństwo prawie 4 lata, nawet nie wiecie co ja przeżywałam. Obawiam się, że mój limit na ciążę w moim życiu został już wyczerpany. Zresztą w tym roku kończę 30 lat więc jestem świadoma tego, że teraz z roku na rok będzie coraz trudniej a to nie jest dla mnie dobra wiadomość...

! wyobrażasz sobie?!?!? chyba bym oszalała z nerwów w takiej ciązy..
najważniejsze jednak że mam to przeświadczenie i ono daje mi siłe.... więc uwierz że i tobie się uda:-) podobno jak już raz się udało zajść to i drugi się uda, masz już tą świadomość ze możesz teraz musisz tylko poczekać na TEN moment...