To super, że dolegliwości nie dają popalić
Magda :-) zawsze to przyjemniej. Super, że jutro usg, podglądniesz maluszka, a na pewno wszystko jest dobrze, choć z tym świrowaniem bezpośrednio przed to chyba normalne ;-) mój mąż to się zawsze ze mnie śmieje, że ja przed wizytą u ginka mimo, że słucham serduszka to idę tak zestresowana, że cała się trzęsę :-) także znam to z tym świrowaniem

U mnie też dobrze, dolegliwości praktycznie żadne-czasem, jak więcej spaceruję w dzień to wieczorem lekko czuję podbrzusze, a poza tym dobrze. Odkąd biorę znowu duphaston i podwójną dawkę magnezu to skurczy nie odczuwam praktycznie w ogóle, także mam nadzieję, że rzeczywiście po prostu ich nie ma. A co do ruchów, to regularnie nadal nie czuję. Czasem mam tak, że czuję np. dwa dni z rzędu, a później parę dni totalnie nic. I nadal są to właściwie delikatne ruchy, jeden raz był tylko taki konkretniejszy kopniaczek, także nadal staram się cierpliwie czekać :-)