• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
To był chyba kolejny "fałszywy alarm" :baffled:
Mam już dosyć, niech się nie dzieje nic, albo się rozkręci poród, żadna z koleżanek z jaką rozmawiałam nie miała takich kilku-godzinnych skurczy i innych niespodzianek.
Od 6:40 latałam po mieście, więc pewnie zwiększony śluz był spowodowany "bieganiem", bo od godziny mam kompletnie sucho.
 
Magdo nie czuję się jakoś specjalnie zmęczona bądź żebym robiła za dużo.
Teraz zwyczajnie jestem zła, bo nawet jak chce przestać o tym myśleć to nie idzie bo się co chwilę robi jak nie jeden "fałszywy alarm" to inny.:wściekła/y: Po cholerę! Żadna z moich koleżanek tak nie miała, nikt kogo się pytam.
 
Danutaski kurczę.. a może to 'już'??? Nina jest już rozwinięta, zdolna do życia.. więc skoro każda ciąża jest inna, może i każdy poczatek porodu jest inny??

jak ja bym chciała Ci teraz pomóc!!!!
 
reklama
Jak się zacznie poród to go też wezmę za "fałszywy alarm" ;-)
No ale podobno boli tak że nie da się pomylić :tak:
Tylko przez te wszystkie sceny ostatnio chodzę zmęczona psychicznie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry